piątek, 18 października 2013

Jak nauczyć psa przywołania w każdej sytuacji? - zapowiedź

Piszę ten post, żeby w pewien sposób siebie bardziej zmotywować i oczywiście,aby pomóc tym, którzy mają ten sam problem. Wiele psów przybiega na zawołanie tylko w warunkach mało rozpraszających, gdzie nie ma niczego ciekawego, np. w domu, na ogródku, czy też w lesie. Problem pojawia się kiedy na horyzoncie pojawiają się psy/ludzie/dzieci/rowery i inne rozproszenia. Jednak są psy, których właściciele nie muszą się wstydzić za swojego psa, gdy ten pobiegnie i zacznie skakać na innych ludzi,czy bawić się z ich psem,gdy oni tego sobie nie życzą. Nie ma rzeczy niemożliwych-da się to osiągnąć. Ja sama mam problem ze spuszczaniem Emeta ze smyczy w miejscach, gdzie ktoś może się pojawić. Żadne smakołyki/zabawki nie pomogą,aby do mnie wrócił gdy bawi się z innym psem. To oczywiście wymaga dużej pracy,szczególnie jeśli dla psa największą wartością jest zabawa z innym psem. Mój słucha zawsze i wszędzie, gdy tylko jestem z nim sama. Stwierdziłam,że nie będę czekać do czasu,aż będę mogła pozwolić sobie na szkolenia i że muszę sama to zrobić. Ostatnio przeczytałam książkę ,,Aria,do mnie'', którą miałam już przeczytać bardzo dawno temu i ona sprawiła, że zacznę zupełnie od początku naukę przywołania, a wszystko po kolei będę pokazywać tu na blogu. Pojawi się kilka  postów, w każdym z nich wyjaśnione,co po kolei robić + filmiki. Będę brnąć tak do czasu, aż będę mogła powiedzieć o moim psie, że przychodzi do mnie na zawołanie w każdej sytuacji. Tak,wierzę w to.


Od jutra zaczynamy! Jutro więc post z pierwszym etapem nauki przywoływania psa :)





2 komentarze: