poniedziałek, 4 września 2017

Testujemy : Obroża i smycz automatyczna firmy Alcott czyli o tym, że warto sięgać po nowe + FILM

Wiele można wymienić produktów, które zyskały bardzo skrajne opinie- winne temu między innymi są przypadki złego i nieświadomego ich używania. Świetnym na to przykładem jest obroża automatyczna i jej wszechobecne odradzanie- tak o, bo jakiś piesek prawie zaplątał się w koła roweru na tym niesfornym długim sznurku, a inny ciągnie niemiłosiernie i pani nie zdąży go zatrzymać gdy ten zaczepia (byle tylko) nowego kolegę ;). Ale ale! Czy każdy właściciel psa jest nieodpowiedzialny? Czy co drugiemu psu trzeba naklejać łatkę tego nieogarniętego? Każdy ma swój rozum i polecam najpierw sprawdzić, później wyrażać opinię. My sprawdzanie mamy już za sobą i jakie przyniosło to ze sobą wnioski, sami zobaczcie. 
_DSC4546
Obrożę oraz smycz automatyczną Alcott otrzymaliśmy do testowania od firmy Alpha Spirit na początku sierpnia i od razu rozpoczęliśmy testy. Muszę powiedzieć, że nie oszczędzaliśmy tego zestawu. Góry, strumyki, stawy, długie leśne spacery, a przy tym pies- szalejący na każdym spacerze i wymagający stałej kontroli co wymuszało częste blokowanie smyczy. Jak sobie z tym poradziła? A jak obroża, czy to dobry wybór dla często pływającego i tarzającego się psa, przy tym o delikatnej sierści?
_DSC4564
OBROŻA ALCOTT
Najpierw kilka danych : nasza obroża ma rozmiar L, czyli dla psów o obwodzie szyi 45-65 cm. Szerokość obroży to 2,5 cm. Podszycie- dla mnie najlepsze z możliwych- czyli miękki neopren. Jeśli chodzi o Emeta to istotny element obroży. Inne zwyczajnie wycierają mu sierść, a w przypadku neoprenu nie mam o co się martwić. Nie ma też problemu z przyczepianiem się sierści do materiału, wystarczy lekko strzepnąć. Obroża szybko schnie, neopren lekko nasiąka wodą ale nie na tyle mocno żeby z obroży kapała woda. To dla mnie istotne, jako że zwykle chwilę po skokach do wody wracamy do domu autobusem.
_DSC4621-horz
Niezwykle zadowala mnie jakość wykonania- porządnie zszyte elementy, mocne klamry i zapięcie. To coś, co jest dla mnie gwarancją bezpieczeństwa. A uwierzcie, przy silnym psie ważącym ponad 40 kg trzeba dbać o takie rzeczy. Regulacja jest bardzo prosta i co najważniejsze, klamry regulujące pozostają na swoim miejscu. Ja dopasowałam rozmiar na samym początku kiedy otrzymaliśmy zestaw i od tej pory nic nie zmieniałam. Obroża posiada odblaskową nitkę, która po długim czasie testowania w przeróżnych warunkach ani trochę nie straciła na jakości. Pięknie odbija się w świetle. Nowością w wybranej przez nas obroży był półzacisk typu martingale- wcześniej mieliśmy obrożę ze zwykłym półzaciskiem i to był błąd! Wreszcie nie ma różnicy, po której stronie nogi pies spaceruje czy na którą stronę ją założyć. U Emeta muszę też pamiętać o tym, że może mu się zdarzyć próba wyrwania z obroży, a przy tym rodzaju zapięcia zakres półzacisku jest większy więc zapewnione jest łatwe ściąganie przez głowę i jednocześnie odpowiednie zaciskanie obroży do momentu obwodu szyi w przypadku mocniejszego szarpnięcia. Obroża spisuje się idealnie i myślę, że posłuży nam jeszcze długi czas.
DSCF2373
SMYCZ AUTOMATYCZNA ALCOTT
Wybraliśmy smycz o długości 7,5 metra, dla psów ważących do 50kg- i jest to największa dostępna opcja. Na całej długości znajduje się taśma o szerokości 1,5 cm. Smycz waży około 500 g i nie jest to dużo- przechodziłam z nią jednorazowo po 25 kilometrów i nie odczułam, żeby był to dla mnie ciężar. Porównywalne do prowadzenia Emeta na krótkiej smyczy.
_DSC4575
Tak jak w przypadku obroży, smycz posiada odblaskową nitkę, równie odporną na uszkodzenia. Generalnie cała taśma jest bardzo trwała- sądziłam, że po przejściu Błędnych Skał i innych miejsc gdzie była narażona na otarcia o twarde powierzchnie, materiał będzie się wycierać. Nic takiego się nie działo, wszystko wygląda jak nowe. Jedyny element bardziej narażony na uszkodzenia to cała plastikowa rączka, jednak zachwyciła mnie jej trwałość. Niestety podczas górskich wędrówek zdarzało się, że smycz wypadała mi z ręki prosto na skały. Dodatkowo spędziła też kilka minut w mocnych szczękach Emeta, a wszystko dla kilku zdjęć ;). Po tych wydarzeniach na czarnej części rączki widać jedynie lekkie zarysowania, właściciwe trzeba się dobrze przyjrzeć na zdjęciach żeby je zauważyć. Z kolei gumowana strona rączki którą trzymał Emet w pysku pozostała bez żadnych uszkodzeń. To świadczy tylko o świetnej jakości i daje mi pewność, że smycz idealnie nadaje się dla aktywnego psa a nie tylko do spokojnych spacerów po mieście.
DSCF2345
W tym momencie, dzięki bardzo wygodnej rączce i większemu polu manewru dla psa, spacerowanie z automatyczną smyczą stało się dla mnie przyjemniejsze. Najważniejszy jest dla mnie tutaj komfort Emeta, który nie zawsze może biegać luzem- jak w górach, czy na masowych imprezach na których często się pojawiamy. Dodatkowo przy okazji zwiedzania Parku Narodowego Gór Stołowych, wiele razy fakt trzymania psa na smyczy automatycznej uchronił mnie od upadku- sami zobaczycie na filmie, że Emet dobrze radzi sobie na skałach i są momenty, kiedy chce wskoczyć do góry. Przy krótkiej smyczy musiałabym co chwilę go hamować, więc posiadanie wtedy smyczy automatycznej znacznie poprawiło komfort długiej wyprawy. Mechanizm blokujący smycz nigdy mnie nie zawiódł, chociaż wymaga wciśnięciu większego guzika i zablokowania drugiego- kwestia przyzwyczajenia, po jednym spacerze nie stanowiło to dla mnie problemu. Smycz była blokowana pewnie tysiące razy i w żadnym stopniu nie widać tego po taśmie. Sama się sobie dziwiłam, że tak bardzo ten produkt przypadł mi do gustu. Wręcz nie wyobrażam sobie większości spacerów bez zabrania tej smyczy. 
DSCF2389
Cały zestaw obejmuje gwarancja na 2 lata, co tylko potwierdza jego trwałość. My wybraliśmy czarny kolor obroży jak i smyczy, ale do wyboru są również kolory : turkusowy, różowy i bordowy. Bez problemu dobierzecie też rozmiar smyczy jak i obroży do swojego psa.

A na rozwianie wątpliwości, czy dla aktywnego psa nadaje się obroża (lub szelki, co wymuszały na nas góry) połączona z automatyczną smyczą firmy Alcott, zapraszam do obejrzenia filmu z przebiegu testowania i zarazem naszych wakacji (włączcie HD) :

_DSC4570

Na koniec zapraszam Was do zapoznania się z akcją Alpha Spirit. Wystarczy, że przyniesiesz starą smycz do swojego sklepu zoologicznego i wymienisz ją na nową- Alcott z rabatem. Dodatkowo, przyniesione sprawne smycze zostaną przekazane dla potrzebujących psów w schroniskach i fundacjach. Warto, prawda? 

My totalnie związaliśmy się z tym zestawem! Myślę, że Emet jest podobnego zdania co ja. Polecamy serdecznie- wszystkie produkty znajdziecie w sklepie Alpha Spirit.

Kto z Was używa smyczy automatycznej, przyznać się! :)

piątek, 1 września 2017

Testujemy : KalmAid firmy ScanVet czyli mój pies się (nie) boi

Tak to czasami bywa w psim w życiu jak w naszym ludzkim- nie zawsze jest pięknie i kolorowo, trzeba też stawiać czoła różnym problemom. Pomimo systematycznej pracy, która dotyczy (powinna dotyczyć) wszelkich odstępstw u naszych psów, może się zdarzyć że potrzebne jest dodatkowe wsparcie. Dzisiaj krótka historia o naszych problemach i dlaczego to wsparcie okazało się niezbędne. Przeczytajcie, czy skuteczne.
_DSC4046

Od drugiego roku życia Emeta zmagaliśmy się z różnymi lękami, lecz bardzo łagodnymi w przebiegu. Większość właścicieli po prostu uznaje że niektóre psy ,,już tak mają’’- boją się burzy czy fajerwerków.  Pracowaliśmy nad tym systematycznie, ale koniec końców w miarę przyzwyczaiłam się do tego że te kilkanaście dni w roku będzie chwila stresu. Niestety mniej więcej w marcu zaczęło się robić mniej ciekawie- kiedy wracając do domu zastawałam porozrzucane rzeczy, pogryzione drzwi. Zniszczenia były większe z każdym kolejnym razem. Kiedy wychodziłam z domu, na zewnątrz była cisza. Przez to nie potrafiłam ocenić czego może się bać. Czy był świadkiem większego hałasu podczas pobytu w domu, czy faktycznie coś hałasuje na tyle żeby wywoływać potężny strach. Kiedyś zostając z nim w domu usłyszałam huki z pobliskiej fabryki i faktycznie to mogło być jednym ze źródeł, szczególnie że zdarzają się one nie często. Takie napady lęku zdarzały się raz, dwa razy w tygodniu, czasami rzadziej. Na początku brałam pod uwagę nawet lęk separacyjny chociaż to mało prawdopodobne w tym wieku i bez wcześniejszych z tym problemów- kiedy wychodząc z domu na uczelnię, pies uciekł mi między nogami i skulił się pod drzwiami sąsiadów. Jednak gdy zostawałam, wcale nie było lepiej chociażby podczas burzy. Bał się też deszczu i wiatru…bał się dźwięków, na które sama wcześniej nawet nie zwracałam uwagi, bo wydawały się zupełnie normalne. Było to już dość poważne zaburzenie, ponieważ niewielki bodziec wyzwalał silną reakcję- ucieczkę od lęku przez niszczenie przedmiotów. Zaczęły pojawiać się skaleczenia przez długotrwałe drapanie twardych przedmiotów i ich gryzienie. Z uwagi na coraz większe straty w wynajmowanym mieszkaniu, ale przede wszystkim z obawy o jego psychikę, trzeba było szybko wprowadzić coś, co ma szansę pomóc jemu oraz mi, w pracy nad lękami.
_DSC4074

Z pomocą przyszedł KalmAid od firmy ScanVet- akurat w momencie poszukiwań odpowiedniego preparatu dogadywałam szczegóły naszej współpracy. Preparat wystarczył nam na 40 dni stosowania, więc to jak najbardziej odpowiedni czas do przedstawienia rzetelnej recenji.
KalmAid jest syropem o karmelowym smaku, dozowanym za pomocą pompki. Emet otrzymywał dziennie 12,5ml (dawka przeznaczona dla psów powyżej 30kg), czyli pięć naciśnięć dozownika. Był to bardzo fajny dodatek do karmy- bardzo mu smakował, po każdym razie wylizywał miskę do czysta. Na pewno jest to duża zaleta, szczególnie przy psich niejadkach. 
KalmAid jest przeznaczony dla psów nadpobudliwych, niespokojnych i nerwowych. Emet idealnie wpasował się w ten opis. Składniki preparatu mają powodować uspokojenie psa bez występowania senności oraz wpływać na prawidłową pracę systemu nerwowego. Pierwsze efekty zauważyłam po około 10 dniach, może dlatego że Emet jest na co dzień spokojnym psem i dopiero konkretne sytuacje wyzwalają w nim niespodziewane reakcje. Na początku było to spokojniejsze mijanie agresywnych psów (a tych w naszej okolicy nie brakuje)- jakby pozbawione tylu emocji co wcześniej. Po około dwóch tygodniach nie wykazywał już silnej reakcji na deszcz, wiatr i podobne dźwięki o dość niskiej intensywności jednak wcześniej powodujące sporo stresu- zamiast tego zostawał w klatce/legowisku, chwilę sapiąc a później zasypiając i tak jest do teraz. Podczas podawania preparatu znacznie obniżył się próg jego reakcji- nie było już automatycznego działania i natychmiastowego wgryzania się w drzwi. Przy najcięższym problemie, czyli lękach kiedy wychodzę z domu- nie było już tak łatwo. Bardzo spokojnie reagował na moje wyjścia, jednak samo niszczenie od czasu do czasu pozostało. Częstotliwość była mniejsza, jednak nie wiem czy było to spowodowane działaniem preparatu czy rzadszym pojawianiem się tych strasznych dźwięków. Niemniej łatwiej mi się z nim pracuje. Skala strachu obniżyła się, a dojście do wysokiego poziomu lęku trwa dłużej dzięki czemu mam więcej czasu aby zniwelować objawy na przykład przez włączenie głośnej muzyki która nieco go uspokaja. Wcześniej na reakcję miałam kilka sekund, a to było już za późno i wtedy pozostawało przeczekać wszystko czego się bał, jednocześnie pilnując żeby nie zrobił sobie krzywdy.
_DSC4076

SKŁAD : L-tryptofan, niacyna, tiamina, L-teanina, witamina B6, sorbitol, karboksymetyloceluloza, ekstrakt karmelu, sorbinian potasu, benzoesan sodu (konserwant), woda (nośnik)
Nie zauważyłam żadnych skutków ubocznych podczas podawania preparatu. Dużą zaletą jest to, że składniki w nim zawarte nie powodują uzależnienia. KalmAid możemy też stosować jednorazowo przed sytuacją, która wywołuje u psa stres. Dzięki jego stosowaniu zrobiliśmy krok na przód w zwalczaniu lęków. Polecałabym go dla psów, które przejawiają lęki o dość niskiej intensywności. Przy silnych zaburzeniach konieczne może okazać się wsparcie silniejszych preparatów czy leków. Jednak KalmAid jest odpowiednią metodą na obniżenie progu pobudliwości i ułatwia pracę behawioralną z psem.
_DSC4093

czwartek, 17 sierpnia 2017

Testujemy : ArthroScan Kęsy firmy ScanVet

_DSC4102

Jak często myślicie o zdrowiu Waszych psów pod kątem szoroko pojętej profilaktyki? Zwracacie uwagę tylko na podstawowe żywienie, czy też składniki które mogą wpłynąć na komfort życia psów teraz lub w przyszłości? Moim zdaniem jedną z kluczowych kwestii jest zadbanie o prawidłowe funkcjonowanie psich stawów. Aby to ułatwić, przedstawię Wam preparat od firmy ScanVet- ArthroScan Kęsy.
_DSC4109
Jest to dodatek wspierający funkcjonowanie stawów u psów. Polecany dla zwierząt w okresie wzrostu, psów aktywnych, seniorów lub psów z nadwagą. Może też być dodatkiem wspomagającym w przypadku stanów zapalnych, zwyrodnień czy innych problemów w obrębie aparatu ruchu.
W jednym opakowaniu znajduje się 60 kęsów. Dawkowanie zależy od wagi psa- w przypadku Emeta były to 3 kęsy dziennie przez pierwsze 2/3 tygodnie, później dawkę można zmniejszyć o połowę. Podajemy je w dowolnej formie- najprościej jako smakołyk. Kęsy łatwo też pokruszyć, więc możemy wymieszać je z karmą. Emet dostawał je jako nagrodę i nie było z tym żadnych problemów- smakołyk jak każdy inny, tylko czekał na więcej. Zapach jest dość specyficzny, ale sądząc po psie który wyczuwa wszystkie substancje o leczniczym pochodzeniu, kęsy są całkowicie jadalne i smakowite. U Emeta nie spowodowały żadnych skutków ubocznych, w tym także nie było objawów alergii a o to zawsze się obawiam w przypadku tego typu dodatków. Taką formę preparatu łatwiej też zabierać na wyjazdy, gdyż wystarczy spakować potrzebną nam ilość kęsów. 
_DSC4039
_DSC4119
_DSC4116

Wspieranie funkcji stawów jest zapewnione przez składniki obecne w kęsach. 1 kęs zawiera :
Glukozamina 600 mg, Omega-3 300 mg, MSM 250 mg,  Siarczan chondroityny 240 mg, Kolagen (typ II) 30 mg, Kwas hialuronowy 30 mg, Czarci pazur 25 mg, Mangan 2,5 mg, Witamina C 50 mg, Witamina E 100 j.m.

_DSC4112

Emet jest bardzo aktywnym psem, szczególnie w okresie wakacyjnym gdzie właściwie całe dnie jest w ruchu. W tym przypadku wsparcie jest niezbędne, ponieważ jego stawy są poddawane dużym obciążeniom, dodatkowo zwiększonym przez jego spory wzrost i masę. Potrzebne są składniki, które pomogą uniknąć kontuzji i umożliwią zachowanie jego sprawności na wysokim poziomie. Podoba mi się również zawartość witamin C i E, które i tak od jakiegoś czasu suplementuję dodatkowo jako ważne przeciwutleniacze. Wszystkim psom sportowym lub zwyczajnie prowadzącym aktywny tryb życia, możemy polecić ArthroScan Kęsy z racji dobrze skomponowanych dodatków i łatwego sposobu podawania. Życie psów jest krótkie- starajmy się utrzymać jakość ich życia na wysokim poziomie jak najdłużej, szczególnie jeśli sami wymagamy od nich współpracy. One z pewnością się odwdzięczą.