czwartek, 31 października 2013

Liebster Blog Award :)

Tak się złożyło że ostatnio nie miałam pomysłu na notkę, a tu dzisiaj taki komentarz :


,,Chciałabym nominować Cię do nagrody Liebster Blog Award.Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów jeszcze nie rozpropagowanych na tyle, na ile zasługują, czyli o mniejszej liczbie obserwatorów niżbyśmy chcieli, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.''


Za nominację bardzo dziękuję Domi z bloga  http://przez-swiat-z-labradorem.blogspot.com/ na którego serdecznie zapraszam! :) 

A to pytania :


1. Czy wiążesz swoją przyszłość ze zwierzętami, czy to raczej pasja, którą będziesz się zajmować w wolnym czasie?

Zwierzęta od zawsze były moją największą pasją. Pod koniec gimnazjum zdecydowałam,że chcę być lekarzem weterynarii i z tym wiążę swoją przyszłość. Jeśli się nie uda, pomyślę o bahawiorystyce zwierząt, nie wyobrażam sobie przyszłości bez pracy ze  zwierzakami :).

2. Co sprawia Ci największą radość w pracy z psem?

Jestem szczęśliwa, gdy mój pies jest szczęśliwy. Największą radość sprawia mi jego zaangażowanie podczas ćwiczeń i merdanie ogonkiem :P. Wiem wtedy,że całe szkolenie nie idzie na marne i że coraz bardziej pogłębia się więź między nami.

3. W życiu kierujesz się raczej rozsądkiem czy uczuciami?

Na pewno bardziej kieruję się rozsądkiem. Staram się patrzeć na życie realnie, wszystko najpierw dokładnie przemyśleć, aby później podejmować słuszne decyzje.

4. Z jakich osiągnięć z psem jesteś najbardziej dumna?

Pewnie ktoś spodziewał by się osiągnięć w zawodach albo nauczenia zaawansowanych sztuczek. Ale ja najbardziej jestem dumna z tego, że udało mi się wyprowadzić mojego psa na prostą, nauczyć go jak być zrównoważonym psem, że warto pracować z człowiekiem. To dla mnie najważniejsze, a oczywiście teraz stawiamy sobie coraz wyższe cele :).

5. Gdybyś mogła zmienić jedną rzecz na świecie- co by to było?

Jeśli już jesteśmy w temacie zwierząt to chciałabym, aby żadne zwierzę na tym świecie nie cierpiało. Wina leży tylko po stronie ludzi, to ich należałoby zmienić...

6. Czy wierzysz w siebie?

Mogę powiedzieć, że tak. Kiedyś było inaczej ale teraz znam swoje wartości, wiem na ile mnie stać i wierzę w postawione sobie cele. 

7. Skąd czerpiesz wiedzę o psach?

Książki o psach i internet (różne fora) to podstawowe źródła. Oprócz tego dużo rozmawiam z właścicielami psów, szukam porad. 

8. Jakie są Twoje inne pasje?

Fotografia. Uwielbiam robić zdjęcia przyrodzie i zwierzakom. Moją pasja są też jazda na rolkach, nartach i snowboardzie.

9. Jak myślisz, co Twoje psy by Ci powiedziały gdyby potrafiły mówić?

,,Dlaczego już koniec? Nie możemy dłużej ćwiczyć? Przecież widzisz że jeszcze chcę! '' 
Tak odbieram częste piski Emeta kiedy słyszy słowo koniec :D
Pewnie pochwaliłby mnie za  cierpliwość do jego szczenięcych głupawek...
A czasami powiedziałby : ,,Przestań mnie wreszcie przytulać'' albo ,,Daj mi w końcu tego smakołyka''.
Moja siostra zawsze gdy widzi że już nie mam sił na wygłupy Emeta, a on robi słodkie oczka, mówi : ,,Mamo,ale ja jestem grzeczny''.
W każdym razie mam nadzieję,że byłby wdzięczny za to co robię :).

10. Czy jesteś marzycielem?

Lubię marzyć i myślę, że marzenia nadają życiu sens. Nie lubię jednak myśleć o rzeczach zupełnie nierealnych, które nigdy się nie spełnią.

11. Co jest Twoją słabością?

Szybko się poddaję, jeśli coś mi nie wychodzi. Jednak wierzę w siebie na tyle, że szybko podnoszę się z każdego dołka dostając potężnego kopa energii. 







Na koniec dodam,że dzisiaj byliśmy 3 godziny w lesie ze szczeniaczkiem Lorie mojej koleżanki. Emet po chwili się uspokoił i słuchał mnie na każde zawołanie, jednak cały czas miał linkę, za dużo psów tam spacerowało. Zrobiłyśmy też mały eksperyment. Koleżanka trzymała Emeta, ja odeszłam na jakieś 20m po czym go zawołałam do siebie. Byłam w szoku, że przybiegł do mnie, a nie do drugiego psa. Dla mnie to wiele znaczy, kiedyś to było nierealne. Także dzisiaj świetnie poćwiczyliśmy sobie przywołania. Małymi kroczkami do celu :).

Ta mała czarna kulka którą wącha Emet to Lorie :)

8 komentarzy:

  1. mój piesek raczej wybrałby pogoń za innym psem niż mnie :D
    Może wspólna obserwacja?
    Obserwuję i zapraszam do mnie: http://magia-siostr.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Super odpowiedzi, również lubię robić zdjęcia !
    POZDRAWIAM I ZAPRASZAM DO MNIE :*

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny psiunio <3

    Zapraszam do siebie :)
    mrowkowkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nominacja w pełni zasłużona! Gratuluję i życzę dalszych sukcesów!
    Kochany psiak :*


    Pozdrawiam,
    Katherine Unique


    OdpowiedzUsuń
  5. od razu czytając pytanie wiedziałam że w przyszłości będziesz się zajmowała zwierzakami :)
    masz ogromne zamiłowanie i talent do takiej pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super, że tak dobrze idzie Wam przywołanie :) Las jest bardzo fajnym miejscem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie tak, mam nadzieję że po długich ćwiczeniach będę go mogła odwołać od psa. Dlatego pracujemy dużo :)

      Usuń