wtorek, 1 października 2013

Weterynaria!!!

Ostatnio tylko ten temat siedzi mi w głowie :).
Już od dawna marzę o tym, aby w przyszłości pracować ze zwierzętami. Jeśli chodzi o bycie lekarzem weterynarii, zostawiałam ten temat, bo trzeba się dobrze uczyć, bo nie dam rady.
Jednak dwa lata temu uświadomiłam sobie, że to jest jedyny zawód w którym siebie widzę i postanowiłam że spróbuję. Myślę teraz o samym dostaniu się na studia. Na pewno łatwo nie jest, matury muszą być napisane na naprawdę wysokim poziomie.
Uczelnie z wydziałem medycyny weterynaryjnej to :
~Warszawa
~Wrocław
~Lublin
~Olsztyn
~Poznań
~Kraków
Chętnych jest naprawdę sporo. Na początku myślałam o Lublinie, po tym jak całe wakacje siedziałam na komputerze i czytałam różne fora, opinie na temat poszczególnych uczelni. Wtedy też trafiłam na świetnego bloga studentki weterynarii, którego bardzo polecam! http://blondynkanaweterynarii.blogspot.com/ Można pytać o wszystko, naprawdę ogromnie przydatne. Mam nadzieję że kiedyś też będę mogła w ten sposób pomagać innym :).
Później po także dobrych opiniach zaczęłam przekonywać się do Warszawy, choć to duże miasto.. ale zdecydowanie bliżej mnie :).
W każdym razie te wszystkie wypowiedzi, opinie jeszcze bardziej zmotywowały mnie do tego, aby podjąć się zdawania rozszerzonej matury z biologii i chemii.
Jestem teraz w 3 liceum, w klasie biol.-chem. także w tym roku szkolnym matura. Jeśli chodzi o biologię nie miałam wątpliwości. Gorzej było z chemią, z którą nie radzę sobie najlepiej :D. Chemię po prostu trzeba zrozumieć. Nie ma co wszystkiego uczyć się na pamięć, bo nie na tym matura polega. Postanowiłam,że zapiszę się na zajęcia dodatkowe z chemii, taki kurs przygotowujący do matury. Naprawdę sama nie ogarnęłabym tego wszystkiego, pierwsze zajęcia chyba 19 października, koniec jakoś w kwietniu. Zobaczymy jak to będzie, po drodze jeszcze próbna matura ale tym się raczej nie będę przejmować :D.
Jak na razie mam dobre oceny, w czwartek i piątek sprawdziany z biologii więc lecę sobie coś poprzypominać.
A jak będę już wiedzieć coś więcej po maturach to na pewno będzie post za postem o weterynarii :P.

W kolejnym poście wszystko dla Emeta- sprzęt,pielęgnacja, może zabawki :). Albo przesunę ten post na później jak przyjdzie nowa karma,chyba że to zrobię osobno. A zobaczę! ;)

4 komentarze:

  1. Gratuluję decyzji! Kiedyś sama marzyłam o weterynarii, ale będąc małą dziewczynką i później mi się to odmieniło ;) podziwiam osoby pomagające zwierzętom i potrafiące zachować zimną krew w sytuacjach, gdy ważą się ich losy.
    Życzę powodzenia w nauce (też zdawałam biologię na maturze) i później na studiach!

    OdpowiedzUsuń
  2. Uh, moja bliska koleżanka kończy weterynarie na SGGW i nie do końca tak sobie te studia wyobrażała. Raz, że wykładowcy robią łachę że w ogóle wykładają (niektórzy), dwa że jest wyścig szczurów bo miejsc pracy w mieście mało, a niewiele osób chce wyjeżdżać gdzieś na wieś, trzy że jak sie okazuje weterynaria to nauka służąca człowiekowi aby zapobiegać chorobom odzwierzęcym, zwierzę jest na drugim miejscu, cztery - masakryczne (dla mnie) praktyki, np. wycinanie 10dniowym knurkom jąder na żywca (świnkodziecko szamoce się i krzyczy z przerażenia już przy wyciąganiu z zagrody, nie mówiąc o tym co dalej). Osobiście jestem teraz przerażona tym kierunkiem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też niestety słyszałam takie historie.. Ale wiesz, z drugiej strony perspektywa po, jeśli się uda może być ciekawa. Nie zawsze się udaje otworzyć swój własny gabinet ale jakby nie patrzeć po studiach robisz co Tobie odpowiada. Byle przebrnąć przez te studia, a najpierw się na nie dostać :)

      Usuń