wtorek, 3 grudnia 2013

Rozdanie u Atoma i Antka + co u nas?

W rozdaniu do wygrania 5 kocich toreb, a w nich kilka niespodzianek :)










U nas wszystko dobrze, wczoraj znów byliśmy na polance w środku lasu, tym razem z małą Lorie. Emet polatał trochę za piłeczką, ledwo zdążyliśmy wrócić bo już się ściemniało. 
Dużo biegamy, troszkę mniej ćwiczymy, a to źle. Ostatnio mam tyle nauki, że tak naprawdę mogę mu poświęcić czas tylko na spacery. Że musiałam sobie wybrać tą weterynarię...:D

A, kupiłam gwizdek. Tracę nadzieję na to, że Emet w końcu nauczy się przywołania(a raczej ja go nauczę). Dlatego pojawi się post o tym, jak uwarunkować psa na gwizdek i czy przynosi lepsze efekty od ludzkiego wołania. Banalne, ale może komuś się przyda. Oczywiście z nauki przywołania nie rezygnujemy, będziemy ćwiczyć do skutku! Jednak na tą chwilę skupię się bardziej na nie reagowaniu na przechodzące koło nas psy. To może bardziej pomóc później przy przywołaniu.
I już przygotowujemy się na zimę. Wiem, że na pewno nie zrezygnuję z biegania nawet w zimę, w sumie to sama frajda chodzić po górkach w skarpach śniegu (proszę,niech tak będzie!). 
Chyba wtedy posty będą ciekawsze, w końcu będą lepsze zdjęcia. Muszę jeszcze dać do krawcowej jego ubranko żeby troszkę zmniejszyć, bo jest za duże.
 Ale wydaje mi się,że do biegania nie musi mieć założonego ubranka nawet przy mrozach, jak sądzicie? 



Zerknijcie na artykuł o psiej wierności na wp : 

klik






Papa!

10 komentarzy:

  1. śliczne ubranko!!! same nie mamy takiego kompana do biegania jak Ty więc ciężko nam cokolwiek doradzić ale wydaje nam się, że tego typu wdzianko zapewni większe bezpieczeństwo Emetowi podczas waszych wypraw - odblask pozwoli go dostrzec w największych ciemnościach ;)

    buziaki!

    Alicja i Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to na pewno duży plus, jednak zastanawiam się czy podczas biegania nawet przy mrozach nie będzie mu za gorąco :)
      pozdrawiam :*

      Usuń
  2. a wiesz masz racje :) nie zwróciłam na to uwagi nawet jak go robiłam . Dziękuję na pewno nad tym popracuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie myślę aby było mu gorąco
    ;) Jak wystawi język i będzie dyszeć to zdejmiesz :D
    Ale jak sądzisz. :) Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne zdjęcia i post:)
    Obserwuuuje!

    onceethought.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. piesek <3
    www.sandicious.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam od osoby zajmującej się szkoleniem psów, że gwizdka powinno się używać w sytuacjach takich już podbramkowych, tzn kiedy np jest jakieś zagrożenie a chcemy psa przywołać wiedząc, że niekoniecznie przyjdzie na komendę. Chodzi o to, że jak będziemy tak na niego gwizdać, to w końcu też zacznie to olewać. I koniecznie jeśli przyjdzie na dźwięk gwizdka trzeba dać super nagrodę, np pasztecik (coś takiego czego normalnie pies nie dostaje). Jeśli już uwarunkujecie gwizdek to napisz o tym koniecznie, bo jestem bardzo ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam od osoby zajmującej się szkoleniem psów, żeby gwizdka używać jako ostatniej deski ratunku. Chodzi mi o to, żeby nie gwizdać za każdym razem kiedy chcemy aby pies przyszedł, bo wtedy to w końcu "oleje", tylko używać tego w sytuacjach podbramkowych, tzn jeśli np widzimy jakieś zagrożenie a nie jesteśmy pewni czy psiak wróci do nas na komendę. I jeśli zareaguje na gwizdek powinien dostać mega atrakcyjną nagrodę, taką niecodzienną (polecam pasztecik:)). Jak już uwarunkujecie gwizdek to dajcie znać jak wam idzie, bo jestem bardzo ciekawa:) Powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, dlatego to przywołanie nazywa się awaryjnym :) Zawsze musi kończyć się super nagrodą, tak jak piszesz.

      Usuń