poniedziałek, 13 stycznia 2014

Cofnijmy się kilka lat wstecz...

Jak zapewne nie wiecie, w wieku około 7 lat zaczęłam jeździć konno. Jeździłam nieprzerwanie aż do początku roku 2012 (czyli miałam prawie 17 lat). Pewnego dnia dowiedziałam się czegoś, co zupełnie wywróciło moje życie. Zaczęłam jeździć wtedy w innej stajni, ale nie mogłam zapomnieć.. zrezygnowałam z jazdy konnej.
Nadal jest mi ciężko. Czasami chciałabym wrócić, czuję że szkoda tylu lat spędzonych z końmi, nie jeżdżę już prawie 2 lata. Jeśli znajdę czas, pomyślę o tym na studiach.

Teraz wstawię kilka zdjęć, niestety straciłam ich kilka tysięcy wraz ze starym komputerem. Zostały jedynie te, które zapisałam z photobloga (dlatego taka jakość).














wtedy złapałam lisa na Hubertusie Junior

jeden z pierwszych ukochanych koni




tu w innej stajni









tutaj za zawodach stajennych

nie zapomnę Kochana...:'(



Nie lubię pisać takich postów, wszystko wraca. To były na pewno cudowne czasy. Chciałam, żebyście dowiedzieli się troszkę więcej o mnie.
Myślę, że między innymi dlatego, że zrezygnowałam z koni, zaczęłam się interesować psami, jeździć do schroniska dla zwierząt. Gdyby nie to, nie byłoby ze mną najwspanialszego Emeta.


A może ktoś z Was jeździ konno?

5 komentarzy:

  1. Hmmm ... masz rację. Ja również do 2011 r. byłam 'koniarą'. Konie, konie, konie. Od 2010 zaczęłam się zastanawiać: "Czy na pewno tą moją pasją są konie? A może nie psy ( jeszcze wtedy nie miałam Figi ). Od kwietnia, kiedy to do mojego domu przybyła mała kruszynka, moja pasja się zmieniła. Teraz zamiast: Konie, konie, konie są psy, psy, psy. :P Jeździłam konno, ba, nawet skakałam, ale to było dawno. Nawet nie wiem czy wgl. mogłabym jeszcze wejść na konia ;p.
    Poza tym śliczne zdjęcia :)
    P.S. Zapraszam do nas na bloga, napisałam post :) A ja zmykam, bo lekcji nie odrobiłam :P
    Pozdrawiamy!
    N&F

    figusiowyswiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Konie są wspaniałe. Ja nigdy nie uczłam się jazdy konno, ale zawsze chciałam...
    Masz rację, czas przemija, ale wspamnienia wracają czasem ze zdwojoną siłą...
    Pozdrawiamy i zapraszamy do nas!

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas nowy post zapraszam!
    Ps: Śliczne są te fotki, widać, ze się świetnie bawiłaś :c

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystko dzieje się po coś...może to było potrzebne żebyś zaczęła bliżej interesować się psami? Może dzieki temu masz Emeta? A do jazdy tak jak piszesz możesz wrócić, nic straconego;)

    OdpowiedzUsuń