Po szkoleniach ogromna nadzieja :)

Przed chwilą wróciłam z naszych dzisiejszych szkoleń ale już chcę wszystko opisać :).

Dzisiaj skupiliśmy się tak naprawdę nad naszym jedynym problemem, z którym wszystko się wiąże- rozproszenia. 
Opcji było sporo, chodziło o to aby skupić na sobie psa, przechodzić obok danego rozproszenia, wydawać podstawowe komendy. A były to : gwizdek, klekotka, piłka, samochodzik z przyczepką ciągnięty na sznurku, rurka wydająca piski, grzechotka, zabawka wydająca dziwne dźwięki. Po każdym opanowanym rozproszeniu zamienialiśmy je na inne. Później, powracając do nich, Emet już wiedział o co chodzi- pomimo wszystkiego co się dzieje dookoła ma iść obok mnie. 
Ważne było tu zaznaczenie zarówno dobrego, jak i złego zachowania. Dobrego- chwalenie wysokim głosem, smaczki, zabawa a złego- niskie ,,ee''. Celem jest też reagowanie na słowną komendę ,,ee'', oznaczającą, że robi coś złego i ma się ogarnąć :D. 
Po wykorzystaniu wszystkich rozproszeń, wracanie do nich nie robiło już takiego wrażenia. Wystarczyło parę minut na każdy przedmiot. Zauważyłam, jak ważną rolę stanowi tu druga osoba. Sami nie jesteśmy w stanie zapewnić psu tylu rozproszeń na treningu, co z czyjąś pomocą. Dlatego warto wybrać się chociażby na jeden taki trening a później zatrudniać znajomych :D. 
Tym samym mamy przepis na jeszcze spokojniejsze przechodzenie obok psów i wiele innych rozproszeń- muszę sprawić, aby Emet jak najmniej się nimi interesował wydając komendy i zaraz nagradzając, skupiając go na sobie. W końcu od początku do końca się za to zabierając, widzę że jest to bardzo dobra metoda. Trzeba pokazać psu, czego od niego oczekujemy. 

Okazało się, że wcale nie jest tak że Emet mnie nie zauważa- wręcz przeciwnie, traktuje mnie jako coś potrzebnego, ale nie jako swojego lidera. Dlatego często próbuje to wykorzystać, żeby dostać to czego chce. 
To przywiązanie zostało wypracowane podstawowym posłuszeństwem, za które zostaliśmy pochwaleni, podobno zrobiłam z nim ogromną pracę :).
Jednak tu trzeba czegoś więcej, Emet jest silny i w przyszłości może to wykorzystywać w inny sposób. Jak najszybciej muszę wyeliminować wszelkie próby wymuszania, skakania na mnie, podgryzania, przekierowując to na ścisłą współpracę przy ćwiczeniach. Jest też bardzo niezależny, ale myślę że to nie stanowi ogromnej przeszkody, w końcu jakoś to wypracujemy.

Przy okazji wprowadziłam też pewną istotną rzecz- zakaz wchodzenia na łóżka, kanapy oraz oczywiście na moje kolana. Emet bardzo szybko zaczyna rozumieć o co chodzi, a ja już widzę poprawę w jego zachowaniu. Staram się też trzymać wcześniejszej decyzji o zabraniu zabawek w domu (poza jedną przytulanką) i wszystkim to polecam, szczególnie jeśli pies nie jest zainteresowany zabawą na zewnątrz.
Także z takimi widokami koniec :) 


Jeśli chodzi o dalsze treningi, to ja mam zrobić z nim największą pracę na spacerach. Wydawać komendy przy rozproszeniach,w tym przy innych psach, z którymi mamy największe problemy. I poza tym to nie ma wielkiej pracy jeśli chodzi o podstawowe posłuszeństwo, które miałabym z nim opanować. Całe skupienie na mnie i przekierowanie zainteresowania przyjdzie z czasem. W przyszłym tygodniu umówię się na jeszcze jedne szkolenia, aby dokładnie omówić sprawę dalszych treningów------>

A przechodząc do naszego celu, czyli podbijania obi (:D) to chcę dowiedzieć się, czy jeszcze nie jest za wcześnie na sportowe treningi. Myślę, że musimy jeszcze trochę popracować, w ostatnim czasie zauważyłam ogromną poprawę w zachowaniu Emeta i na pewno głównym powodem tej zmiany oprócz naszych ćwiczeń jest po prostu jego dorastanie. W końu musiał nadejść ten moment, kiedy ten wariat biegający po tęczy zacznie częściej schodzić na ziemię :). Jeśli ktoś przeczytał całą notkę, to bardzo za to dziękuję i napiszcie mi o tym w komentarzu, a w ramach podziękowań chociaż wyróżnię Wasze blogi w kolejnym poście :). 

Gdyby okazało się, że pomimo nadmiernej ekscytacji, możemy już zacząć z pewną osobą treningi obedience, od razu się na nie zdecyduje. Chcę jak najszybciej je zacząć, rozwijać się w tym. Oczywiście w tym samym miejscu, a dla nas to super bo z domu mamy 30 min drogi autobusami.

Dzisiaj odzyskałam nadzieję i wiarę w naszą pracę. Utwierdziłam się w przekonaniu, że choć mam trudnego i upartego psa, to też niezwykle inteligentnego, co wkrótce będzie ogromnym plusem dla nas :).
Trzymajcie się :)
Share:

21 komentarzy:

  1. Cieszę się z Waszych osiągnięć! :D Super, że chodzicie na takie treningi. Ja zdecydowałam się na agility, a nie na obi ze względu na to, że jakoś bardziej mnie wkręca niż obi. Jednak zastanawia mnie co wszyscy w tym widzą? Chciałabym równiez się troszkę do tego zabrać, bo może nam też się spodoba (bo przecież kto by nie chciał mieć usłuchanego psa? :D )? :D. Ja niestety nie dam rady wyeliminować spania w łóżku, na kanapie czy choćby spania na kolanach :). A co do pomysłu z zabawkami - spróbuję, może Figa rzeczywiście będzie bardziej się nakręcać na zabawki? :) Chowam tak KONGi, po to, ponieważ jak je wyciągam to pies myśli sobie coś w tym stylu "Wowoowowow", a nie "Łee ta sama zabawka". :D Dziękuję za radę :)
    Pozdrawiamy! :)
    Nina&Figa

    figusiowyswiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Olu to, że wykonałaś z Emetem ogromną pracę to oczywista oczywistość, no ale miło zostać pochwalonym przez szkoleniowca:). Gdy Storm miał 7 miesięcy i zaczęliśmy się szkolić, szkoleniowiec podszedł do mnie i zapytał, czy już gdzieś byłam na szkoleniu. Jaka ja byłam dumna bo to przecież wszystko ja sama. Storm jest moim trzecim psem i dlatego też podeszłam do jego uczenia bardzo poważnie. Chociaż kocham go okrutnie od szczeniaka wprowadzaliśmy zasady. Dzięki temu jest wesołym psem i świetnym towarzyszem. I nie sądzę, że cierpi z tego powodu, że nie śpi na łóżku, że nie może wchodzić do kuchni. Napiszę to jeszcze raz - krzywdzimy psa traktując go jak człowieka, uszanujmy jego inność i to, że jest psem. Olu myślę, że zdrowo do tego podchodzisz i będziecie z Emetem odnosić same sukcesy, tego Wam życzymy z całego serca Kasia i Storm

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę powodzenia i saamych sukcesów!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Więc gratulacje :D oby tak dalej :P

    http://okruszek-moj-psi-przyjaciel.blogspot.com/

    POZDRAWIAMY H&O

    OdpowiedzUsuń
  5. My śpimy z Rodziakiem w łóżku, ma nawet swój fotel.... na którym wolno mu przebywać a jak zaczyna "w piórka obrastać" zaczynamy go musztrować robimy ćwiczenia etc. zabawki też nie są problemem, ale boimy się by nie najadł się więc raczej ograniczamy mu te przyjemności. Uważam że świetnie zrobiłaś idąc z nim na szkolenie! Co innego szukać samej informacji a co innego wykonywać ćwiczenia pod okiem specjalisty! Ćwiczenia jakimi są szkolenia wzmacniają więź pomiędzy psem a właścicielem.
    Gdybym miała swojego wyśnionego psa z pewnością poszłabym z nim na szkolenia!
    pozdrawiam
    ps jak podobały się firlmiki z Rodziakiem?

    OdpowiedzUsuń
  6. Super! :-) Bardzo optymistyczny post :-) Ja się też w końcu muszę zmobilizować i wziąć się za Bonę na poważnie. Też już chyba do tego "dorosła" ;-) Pozdrawiamy, Asia i Bona piesoswiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepięknego masz psa :D

    http://lethaal.blogspot.com/
    Jesli ci się spodoba mój blog - zaobserwuj :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Super, że robicie takie postępy, na pewno to szkolenie wyjdzie wam na dobre. :) Życzymy powodzenia oraz jak najwcześniejszych treningów obi! :D A co do ekscytacji to nie martw się, Mel też był podjarany (wybacz za słowo :D) do 2,5 roku. Wyrośnie z tego :)
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  9. Powodzenia w kolejnych treningach, mamy nadzieje ze Emet skupi całą jego uwag tylko na Tobie.:)
    Mój pies nie moze wchodzić na kanapy itd ale gdy w nocy klasę Se spac a mamy nie ma w pobliżu wyskakuje mi do łóżka i sobie śpi..
    Fajny pomysł z tym "zabieraniem" zabawek w domu, psu moze sie znudzic (jak pisała Figusia) ale tez trzeba go przyzwyczajać do spędzania czasu no dworzu, bo pies bedzie gryzl tez nasze rzeczy..
    Powiedz jak idzie cześc treningu na spacerze przy innych psach, czy sie nie rozpraszal i ile czasuu zajęło skupienie całej uwagi na Tobie i wydawanych przez Cb polecaniach.:) udanych treningów! :)
    Sue&N&B

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie, że wszystko układa wam się dobrze, a zachowanie Emeta idzie w jeszcze lepszym kierunku. My niestety nie osiągamy na razie takich sukcesów ponieważ mojej suczce znowu coś odwaliło :/.
    Ps. Dotrwałam do końca postu, co do obi to nie znam się na tym więc nie będe cię wprowadzać w błąd.

    Pozdrawiamy Hania&Fiona

    OdpowiedzUsuń
  11. Olu poproś znajomego, żeby porobił zdjęcia ze szkolenia (jeżeli instruktor się zgodzi). Fajnym pomysłem jest film ze szkolenia i nie chodzi mi o to, żeby go publikować na blogu. Na takim filmiku można zobaczyć błędy jakie my psi opiekunowie popełniamy. Mnie nagrywała koleżanka, i moim największym problemem była nadaktywność ruchowa (głównie rąk). Jak zobaczyłam ile zbędnych ruchów robiłam, starałam się później nad tym zapanować.

    jakwychowacszczesliwegopsa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o tym myślałam, fajnie by było obejrzeć siebie i przeanalizować wszystko :) I bardzo dziękuję za miłe słowa! :)

      Usuń
  12. Przeczytałam całość i trzymamy za Was kciuki (Lajka może najwyżej moje w paszczy) :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ŚLICZNY psiak! :) trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  14. Powodzenia w dalszym szkoleniu :) Mój pies wchodzi gdze chce, nam to nie przeszkadza, jak chce sobie spac na kanapie to niech spi :) Traktujemy go jak czlonka rodziny, a moja mama nazywa go synkiem :) Dodam tylko, ze mam duzego owczarka niemieckiego dlugowlosego:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Życzę dalszych sukcesów :D

    Pozdrawiamy: D&K :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja tam lubię długie wpisy, powiem więcej, denerwują mnie pojawiające się na wielu blogach notki bez treści w stylu "u nas nuda, a co u was, wstawiam kilka foci, żeby coś było". Krótko mówiąc, im więcej takich konkretnych wpisów, tym lepiej.
    Co do szkolenia - z doświadczenia wiem, że naprawdę dużo daje i zapisanie się na nie było świetną decyzją. Nie wszystkiego można nauczyć się z książek, często jest potrzebne spojrzenie z boku, z perspektywy osoby trzeciej, która siedzi w temacie i można wskazać nam nasze błędy. Poza tym, od szkoleniowca zawsze można podłapać kilka fajnych tricków. Życzę powodzenia w pracy z Emetem, sukcesów i satysfakcji. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Super wieści:) Powodzenia w dalszej pracy;)

    OdpowiedzUsuń
  18. świetna robota,oby tak dalej. :) takie treningi to coś wspaniałego,nawet jeżeli radziło się sobie samemu zawsze można się na coś takiego wybrać,można wiele się nauczyć.

    pozdrawiamy
    Ola i Baddy !

    OdpowiedzUsuń
  19. Super trening, takie powtórki z rozproszeniami są bardzo ważne. Z tego co piszesz to trening poprowadzony wzorowo :)
    Jak będziecie ćwiczyć to na pewno z dnia na dzień będzie coraz lepiej.

    Pozdrawiam
    Michał
    http://szkolenie-psow-doberman.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Archiwum