czwartek, 6 listopada 2014

Rozpoczynamy weekend

Jak co tydzień, czwartek po południu oznacza dla nas weekend. W końcu mam chwilę, żeby tu napisać. Dzisiaj post bardziej informacyjny, mam nadzieję że to nie przeszkadza. Kolejne będą już typowo tematyczne, ale o tym za chwilę :).
Ten tydzień miałam dość ciężki jeśli chodzi o studia, pierwsze kolokwia i zaliczenia. Wszystko udało mi się wyciągnąć na 4,5 lub 5, łatwo nie było...6 godzin dziennie siedzenia nad książkami. A za tydzień kolejne dwa.


Oczywiście dla Emeta czas zawsze jest, spacery są u nas na pierwszym miejscu. Nauka jest później. Także codziennie wychodzimy na 3 spacery (+1,2 na ogród), nadal miski nie ma, a w domu jeszcze nie wróciliśmy do ćwiczeń.
Jeśli chodzi o ,,spalenie miski'' już widać fajne efekty, niestety znów wychodzą emocje Emeta- bez ćwiczeń buzuje w nim energia i wystarczy jeden ,,siad'' a pies dostaje szału. Zrobił dzisiaj taki wyrzut do góry podczas ,,pac'', że bałam się o jego kręgosłup. Bo przecież mój kochany piesek w końcu tak bardzo chce robić coś dla mnie.. (a raczej dla jedzenia przede wszystkim?). Szkoda tylko, że i w tym nie widzi granicy ;).
O tej metodzie napiszę coś więcej, ale kolejny post będzie o naszym wyjeździe --->

Niedawno wspomniałam, że wybieramy się na trening do Łodzi. Tak, tak. Plany aktualne, jedziemy już w sobotę czyli za 2 dni. Omówimy problem Emeta przy psach, także odnośnie ,,spalenia miski'' i dalszej pracy w rozproszeniach, planu według którego mamy dalej iść. Wyjeżdżamy wcześnie rano, wrócimy pewnie późnym wieczorem. Jutro zabiorę się za gotowanie i pokrojenie płuc wołowych.
Przed wyjazdem muszę też porządnie wybiegać go w lesie, żeby chociaż trochę pozbył się nadmiaru energii. Ostatnio nie byliśmy w lesie, wszystko przez to, że szybko jest ciemno i właściwie nie mamy kiedy tam chodzić. Dlatego też już jakiś czas nie biegaliśmy razem.
Za to ja dzisiaj pierwszy raz wyszłam z domu biegać sama. Koniec świata. 30 listopada odbędzie się u nas druga edycja biegu City Trail, o czym dowiedziałam się z bloga http://giro-bc.blogspot.com/ (dzięki!). Co prawda zapisana jeszcze nie jestem, ale mam ambitny plan wystartować (raczej bez Emeta ze względu na tłumy ludzi) chociaż w czterech biegach. Stąd dzisiaj moje bieganie w spacerowym tempie 6:20. Ee tam, za pierwszym razem chcę po prostu dobiec do mety.

Moje Zwierzaki nadal wygrywają fajne konkursy, po tym jak skończyły się smakołyki od O'Canis doszła do nas kolejna paczuszka, tym razem z niesamowitymi paczkami smaków (Let's Bite, paski wołowe Maced i Fish4Dog Sea Jerky). Wypróbujemy je w Łodzi. Tigra z kolei za wygraną w konkursie dostała dzisiaj cały pakiet cygar dla kota i dwie mięsne puszki.



Jeśli w niedzielę będziemy już dość wypoczęci po wyjeździe, dodam post o tym jak było, chociaż pewnie bez zdjęć. Trzymajcie kciuki, szczególnie za podróż pociągiem!
Dziękuję za to, że tak licznie udzielacie się na blogu, szykuję małe rozdanie (tak myślę, bo nie wiem czy wpadnę na pomysł z konkursem). 
Trzymajcie się :)

19 komentarzy:

  1. Zazdroszczę Ci już weekendu, strasznie nie chce mi się jutro iść do szkoły ale potem w nagrodę cztery dni wolnego :). Życzę Wam powodzenia na tym wyjeździe!

    Pozdrawiamy
    Evily i Daisy

    OdpowiedzUsuń
  2. Tigra cudna <3. Emet jak zawsze ;).
    Mój weekend spędzam poza miastem i zostawiam zwierzaki na głowie rodziny :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak Tigra wyrosła - śliczna kocica:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana gratuluje pozytywnych zaliczen :) Niezle, ze sama pobiegalas ;D Gratuluje Wam wygranych i 3mam kciuki za podroz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powodzenia!
    A z tym bieganiem, to ja też zaczęłam. Tylko, że ja staram się biegać z psami, bo sama się boję. A te dodają mi odwagi. I przy okazji trochę się rozruszają.
    Gratuluję tak dobrych ocen!
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam zdjęcie na stronie zooglobe.. Zdradź w końcu czy Emet rzeczywiście się stresował ;-p
    Swoją drogą nie dziwie się, że ma taką minę, bo czekanie na SeaJerky wymaga wiele cierpliwości - Bona pokochała te smaki!
    Pozdrawiamy, Asia i Bona
    http://piesoswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że się nie stresował, nie miał do tego powodów. A że w domu z niego taki Cielak to tak mi pozuje na lenia :D.

      Usuń
  7. Pozazdrościć tak szybkiego weekendu. Gratulujemy wygranych !☺ I oczywiście życzymy sukcesów w nauce i Twojej i Emeta. Powodzenia w biegu
    pozdrawiamy
    Fifi i Roxi

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny Emet :-)

    Zapraszam do nas:
    merry-dogs.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie że w weekend możecie gdzieś dalej wyjechać.
    Powodzenia w biegu :)

    Pozdrawiamy Ola&Luna

    OdpowiedzUsuń
  10. ooo macie fajnie ;) ja na wakacje takie wycieczki będę sobie robić już na pewno ;D
    teraz to tylko pozazdrościć ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. O nie mogę się doczekać konkursu, mam nadzieję, że się odbędzie :). Studia...ahh troche tej nauki masz, ale jednak wymarzony kierunek to jest coś. Emet jak zwsze wieczny szczeniak, czasem zapominam, że nie tylko ja mam takiego nie ogarniętego psa ;). Gratuluję wygranych w konkursach. Życzę również miłego biegu oraz dobiegnięca do mety!

    H&F

    OdpowiedzUsuń
  12. Wy to macie fajnie...:)
    Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  13. My musimy ogarnąć też jakieś treningi na weekendach, bo aż szkoda mi siedzieć na tyłku :)
    Masz przepięknego kota.
    Widzę, ze teraz każdy zaczyna biegac z psami, także powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. No dobra passa was nie opuszcza:-) gratulacje!
    Trzymany kciuki i czekamy na relacje

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajnie że dajesz radę wychodzić z Emetem na spacery itp. Gratuluję wygranych :P Mam nadzieję że Emet bd się dobrze zachowywał w pociągu. POwodzenia!
    POZDRAWIAMY W&K

    OdpowiedzUsuń
  16. O, kości :D Lubię kości :3 (nie mam pojęcia skąd to się wzięło, ale na działkę mam sporą kolekcję... ale jak tu nie wziąć takiej pięknej miednicy łani i nie powiesić jej na drzewie???)...
    Trzymam kciuki za twoje bieganie, mi cały czas nie starczy na motywacji... Eh, wolę jednak chodzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Emet na pewno jest szczęśliwy, ze przez naukę i studia nie zapominasz o nim. W sumie to muszę powiedzieć, że zazdroszczę ci tego zorganizowania bo u mnie bywa z tym różnie.
    Nie mogę się doczekać rozdania, może coś nam wpadnie -taką mam nadzieję.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie http://swiat-mojego-psa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Te czaszki mnie przerażają! Powodzenia w biegu, szkoda, że bez Emeciaka..

    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń