niedziela, 23 sierpnia 2015

Kaczka pływająca Trixie

Lato w pełni, słońce tego roku daje nieźle popalić. Nam, ludziom brakuje sił podczas upałów. A co na to nasze psy, szczególnie te futrzaste i czarne? Jednym z lepszych sposobów na walkę z wysokimi temperaturami dla ludzi jak i psów jest pływanie. Sprawmy, żeby ten czas był dla psa przyjemny i bezpieczny. Zamiast kijka proponuję coś znacznie ciekawszego i bardziej odpowiedniego :).
Dzisiaj mam dla Was recenzję kaczki Trixie, którą otrzymaliśmy dzięki uprzejmości sklepu FERA.PL.
DSCF7135

WYKONANIE
Kaczka jest wykonana w 100% z poliestru. Jej całkowita długość wynosi 50cm. Materiał, z którego została wykonana jest bardziej sztywny od tego u większości pluszaków, ale jednocześnie zabawka pozostaje miękka i przyjemna dla psiego pyszczka.
Jak wskazuje nazwa, kaczka unosi się na wodzie. Jest bardzo lekka, a cienki ogon dający łatwo się zginać sprawia, że bez problemu możemy zabierać ją ze sobą nie zajmując przy tym wiele miejsca. Jej mały ciężar nie zapewnia dalekich rzutów, ale ja żadnej zabawki dalej nie rzucam do wody. Odległość po nie do końca mocnym wyrzuceniu możecie zobaczyć na filmiku. Dla nas jak najbardziej wystarczająca. Przy tym po przygodach z inną zabawką, w końcu udaje mi się wyrzucić ją prosto a nie gdzieś obok na brzeg ;).
Budowa zabawki sprawia, że każdy pies poradzi sobie z jej aportowaniem, pod tym względem jest bardzo uniwersalna. Kaczka w porównaniu do naszych wodnych materiałowych zabawek, w mniejszym stopniu nasiąka wodą, po mocnym odciśnięciu nie ma wielkiego problemu ze schowaniem jej z powrotem do saszetki.
Z czyszczeniem nie ma problemu, ja raz musiałam ją wyszorować wodą z mydłem, więc jeśli bardzo się pobrudzi można sobie poradzić. Nie próbowałam jej prać, myślę że dłużej przetrwa bez tego.
DSCF7129

WYTRZYMAŁOŚĆ
Praktycznie przy każdej zabawce jest pytanie o wytrzymałość, jak sprawdzi się u psich niszczycieli itd. Jeśli widzimy materiał, to nie zostawiajmy psu sam na sam zabawki, którą mógłby pogryźć. Przeznaczeniem zabawki ma być aportowanie jej z wody i tego się trzymajmy.
Oczywiście podczas wodnych zabaw zabawka także jest narażona na psie zęby, dlatego warto wymagać od zabawki tego, aby materiał był na tyle wytrzymały, aby krótkie memłanie nie powodowało żadnych usterek.
Kaczka Trixie pod tym względem naprawdę daje radę- nie mam do czego się przyczepić. Na krótkim filmiku poniżej możecie zobaczyć, że Emet lubi gryźć swoje zabawki, także w trakcie pływania. Kaczka była przez nas używana wiele, wiele razy. Za każdym razem stykając się z naciskiem potężnych szczęk ;). Po przyniesieniu jej przez Emeta z wody czasami chwilę się z nim szarpałam, czego śladów także nie widać. Wszystkie nitki są na swoim miejscu, co przy zwykłym materiale nie wchodziłoby w grę.
(HD)

DSCF7123 DSCF7111

PISZCZAŁKA!
Nie czytałam wcześniej o tej zabawce, więc nie spodziewałam się niczego w środku. Kiedy przychodzi do nas paczka, Emet zajmuje się rozpakowywaniem więc nie było opcji, żeby nie dać mu na chwilę kaczki do zabawy. Nagle usłyszałam dźwięk piszczałki i tak, kaczka ma w głowie umieszczoną piszczałkę. Już wiedziałam, że to będzie hit. Dla Emeta nic innego się nie liczy, kiedy ma piszczącą zabawkę. W związku z tym przeważnie zanim zabawka trafia w moje ręce, odbywa rundkę na brzegu jeziora, a Emet sprawdza wytrzymałość piszczałki. Także w wodzie piszczał nią pływając, przez co ciężej było mi go przywołać kiedy za daleko wypływał- przecież miał wszystko, na czym zależy mu najbardziej- wodę i piszczącą zabawkę :).
Piszczałka działa do tej pory, sądząc po kształcie to zwykła piszczałka, którą możemy dokupić i wszyć do zabawek. Na razie nic się z nią nie stało, zobaczymy co będzie dalej bo dzięki jej obecności, ta zabawka to już nasz must have wodnych zabaw :).
DSCF7120 DSCF7108
Zabawka bardzo przypadła Emetowi do gustu. W domu nie mogę jej pokazywać, bo od razu mam błagające oczka nad sobą. Gdyby nie piszczałka, pewnie nie byłoby takiego szału i musiałabym ją zabierać raz na jakiś czas. Obecnie zabieramy ją zawsze nad jezioro i jeszcze nie ma mowy o znudzeniu.
Emet poleca wszystkim wodnym zapaleńcom!
DSCF7117

Ktoś z Was znał wcześniej tę zabawkę? Jestem ciekawa, czym Wasze psy bawią się w wodzie :).

***
Bezpośredni link do zabawki : KLIK
Sklep internetowy : FERA.PL
Fera.pl na fb : KLIK

22 komentarze:

  1. Fajniasta ta zabawka! Chyba trzeba będzie o niej pomyśleć, cena bardzo przyjemna i skoro wytrzymała, to same plusy. Nie wygląda na mocną, ale jeśli przeżyła szarpanie z Emeciątkiem, to może być warta uwagi!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna zabawka :P
    My musimy ponownie popracować nad pływaniem, gdyż Mira jeszcze się boi. Jak na razie zabawki nic nie dają, ale używamy klikera i smakołyków, żeby oderwała łapki od podłoża. Aport na ziemi wychodzi nam całkiem dobrze, dlatego też kiedy przekonam Mirę do wody, będziemy uczyły się aportu.

    OdpowiedzUsuń
  3. smieszna ta kaczka :) fajny gadzet :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że Wam podpasowała :) U nas aportowanie z wody raczej jest jeszcze odległą perspektywą, patrząc na "miłość" Milo do wody. U nas też wszystkie piszczące zabawki powodują szał ciał :D

    Pozdrawiamy!
    http://psiakowe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna ta kaczka. Jakbym miała psa, który lubi aportować z wody pewnie bym się skusiła, ale przy Astrze wystarczy jakiś mały patyczek, albo coś co leży obok. Daleko ona nie wejdzie do wody, a potem wynosi na brzeg i zostawia w spokoju. Chociaż jakbym gdzieś znalazła zabawkę, która nie jest droga, pływa i nie ma piszczałki to na te kilka razy dla Astry może bym wzięła.
    Ogólnie fajna recenzja! I jak Emet super do wody skacze, zazdroszczę psa, który tak kocha wodę.

    Pozdrawiam
    with-astra.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna jest! Niestety nie dla nas, bo nie za bardzo przepada za aportowaniem i zabawami w wodzie, jemu wystarczy zwykłe pływanie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna zabawka! :D Niestety, moj pies nie lubi wody, wiec chyba odpada. :P Przypomina mi trochę konga wubbę. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Zabawka wygląda sympatycznie, miejmy nadzieję, że jest równie wytrzymała - jakoś pod tym względem nie mam zaufania do Trixie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie do końca, ale tu akurat podczas wyławiania z wody czy chwili lekkiego przeciągania po wyjściu nie bardzo jest co zniszczyć.

      Usuń
  9. Bałabym się, że zabawka rozleci się przy mocniejszej zabawie... I choć wydaj się fajna to nie wiem, czy bym ją kupiła :p

    OdpowiedzUsuń
  10. Jaka fajna ta kaczucha, a filmik jest mega, poprosze o wiecej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zabawka wydaje się całkiem fajna, jednak myślę że przy naszym użytkowaniu szybko by się rozleciała. Nigdy nie widziałam takiej kaczuchy bądź czegoś innego w tym typie. Widocznie jesteśmy zacofani. Cena też jest całkiem fajna, więc może zainwestujemy w kaczuszkę.
    Pozdrawiamy
    http://niszczycielsko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale fajna ta kaczucha :D Może się kiedyś na nią skusimy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super, ale nie kupię dla mojego sztraszaka... Szkoda, bo fajnie wygląda...
    Zapraszam do mnie: http://psiepytania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Upały, nie mamy nigdzie blisko jeziorka i wychodzimy na dwór wieczorami. :D
    Jak jesteśmy gdzieś nad wodą to rzucam Kropi zabawkę jak sama wchodzę, bo nie potrafi jej chwycić pływając. :D szaleje też za szyszkami!
    A z tą kaczuszką się nie spotkałyśmy, ale wydaję się być całkiem fajna. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. gdybym była psem sama bym się rzuciła na tę kaczuchę:D

    OdpowiedzUsuń
  16. Kaczka wygląda bardzo sympatycznie :) Mam już zabawkę do aportu w wodzie, z podobnego materiału, ale kto wie jak ta się rozleci to może postawię na piękne kaczątko :)
    Pozdrowienia!
    K&T

    OdpowiedzUsuń
  17. Z każdą recenzją u Was dowiadują się o coraz lepszych rzeczach. Kaczucha wpadła mi naprawdę w gust, szkoda, że z Knapikiem jest na odwrót. :)))
    pozdrawiamy W&K

    OdpowiedzUsuń
  18. super sprawa, na pewno jakieś urozmaicenie podczas zabaw w wodzie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetna zabawka! Super recenzja dzięki niej może się skusimy na tą kaczke ;)
    Pozdrawiamy
    Ala i Luna

    OdpowiedzUsuń
  20. Robisz coraz piękniejsze zdjęcia i nowy wygląd (spóźnione pewnie).
    A tymczasem zapraszam Cię na nowego bloga - psi-zawrot-glowy.blogspot.com
    A dawniej - swiatoczamibeethovena.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń