sobota, 3 czerwca 2017

ZymoDent firmy ScanVet- na piękny psi uśmiech :)

Pewne ze statystyk mówią, że ponad 80% psów powyżej 3 roku życia cierpi na choroby przyzębia. Jest to o tyle rażące, że my jako właściciele psów jesteśmy w stanie wielu z tych problemów uniknąć. Tak prosta czynność- mycie zębów, którą sami wykonujemy każdego dnia. Dlaczego często zapominamy o tym u naszych u psów? To element opieki nad nimi, moim zdaniem niezbędny. Dzisiaj przedstawię Wam recenzję produktu, który może tę czynność ułatwić i sprawić, że mycie zębów u psa będzie efektywne. 

_DSC2157

ZymoDent firmy ScanVet to pasta do pielęgnacji jamy ustnej i zębów dla psów, kotów i innych zwierząt. Zawiera kompleks enzymów, łagodny środek abrazyjny i związki cynku.
Działanie pasty opiera się na kilku jej właściwościach. Dzięki zawartości naturalnie występujących enzymów możliwe jest rozpuszczanie osadu i likwidacja drobnoustrojów. Składniki pasty wykazują silny, naturalny efekt bakteriobójczy, i co najważniejsze chronią szkliwo zapobiegając odkładaniu się płytki nazębnej. Wspomaga także gojenie i regenerację dziąseł.
Pastę należy stosować regularnie, raz dziennie według dawkowania podanego przez producenta. W przypadku Emeta jedno użycie to 3 porcje, czyli trzy naciśnięcia dozownika. To rozwiązanie bardzo proste, gdyż wystarczy nacisnąć pompkę i już mamy gotową porcję pasty. Do mycia używamy dołączonej do opakowania szczoteczki w postaci nakładki na palec z gumowym włosiem. Dzięki temu użycie pasty jest bardziej skuteczne. 

_DSC2161

Konsystencja pasty bardzo mi odpowiada- łatwo rozprowadza się na zębach, nie jest zbyt gęsta więc nie obawiam się że połowa spadnie na ziemię. Kiedy rozetrzemy pastę między palcami, można wyczuć bardzo malutkie drobinki które z pewnością także wpływają na efektywne mycie. Zapach jest słabo wyczuwalny, co na pewno odpowiada psom (pasta dodatkowo zawiera naturalny mięsny aromat).

_DSC2177

Widoczne efekty? Oczywiście świeżość i niwelacja zapachu z pyska. U Emeta nie zauważyłam zmniejszenia się osadu, bo zwyczajnie go nie ma 😊. Brak przykrego zapachu utrzymywał się dłużej niż w przypadku innych past, więc bardzo mnie to cieszy. Aczkolwiek pamiętajcie, że najlepiej stosować pastę codziennie- nie tylko o zapach tu chodzi, a codzienną likwidację niepotrzebnych bakterii. 
Emet nie jest miłośnikiem mycia zębów. Aczkolwiek kiedyś była to ogromna walka- teraz znosi na ile potrafi. Z tego co zauważyłam, mycie nakładką na palec jest dla niego bardziej komfortowe. Zobaczcie krótki filmik.  


dla takich efektów u prawie emeryta chyba warto?

Myślę, że akurat w przypadku mycia zębów nie ma co zastanawiać się nad jego zasadnością. Każdy z nas na pewno jest świadomy, jak ważna jest higiena jamy ustnej. Poświęćcie te dwie minutki każdego dnia, a zobaczycie jak długi czas możecie utrzymać psie zęby w dobrym stanie 😊. Jeśli by oceniać wiek psa po zębach, każdy dałby Emetowi najwyżej 2 lata. 

A Wy, myjecie swoim psom zęby?

6 komentarzy:

  1. Też używam tej pasty do pielęgnacji psich zębów. Sprawdza się bardzo dobrze. Rozpuściła nawet kamień nazębny, z którym kiedyś tak bardzo walczyliśmy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Również posiadamy tą pastę,tylko Iron tak sobie nie pozwala myć zębów :p
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dostaliśmy niedawno tę pastę razem z przysmakami na stawy. Myślałam, że na widok szczoteczki z jakąś substancją Rocky będzie niechętnie chciał, by myć mu zęby. O dziwo sama pasta, jak i cały rytuał mycia ząbków bardzo mu się spodobał, więc teraz codziennie nie tylko człowieki myją swoje zęby, lecz także piesełek :D

    http://z-zycia-owczarka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Zębiska Emeta wyglądają olśniewająco - zupełnie jakby wrócił od dentysty ;) Chyba wypróbuję u swojego psiaka, boję się tylko jego reakcji na wpychanie mu czegoś do pyska :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Kentucky nie miał nigdy mytych zębów jedynie dostał surowe kości aby nie miał z tyłu osadu. Niestety ma kamień nazębny na kłach co ponoć jest normą u większych psów. Przeszkadzało mi, że ma ten kamień, więc miał psikane ząbki sprayem a odkąd trafiła na rynek Pokusa kupiłam kaolin, który usuwa kamień nazębny i widzę sporą różnicę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie ostatnio myślałam o paście do zębów dla Nanda:)
    Co prawda stołuje się często w surowych gnatach, to gdzieniegdzie kamień nazębny widzę. Ciekawa jestem tylko jak będzie wyglądało mycie jego zębów, bo z reguły pozwala robić ze sobą dosłownie wszystko i leży posłusznie jak baranek :)

    Przepraszam za długą nieobecność! Nadrabiam i oczywiście będę regularnie wpadać :)

    nandoon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń