Niekończąca się miłość!

Nie powiem, że jest to moje miejsce na ziemi, bo jest ono na wsi i przy krowach. Ale na ten moment, kiedy priorytety mam trochę inne, czuję się tu cudownie. I jeśli chodzi o życie w mieście z psem, nie mogłam trafić lepiej niż właśnie do Poznania.
Nasze spacery codziennie mogą wyglądać inaczej. Nie mam też problemu ze znalezieniem miejsca na wybieganie psa i jeszcze nie zdarzyły mi się nieprzyjemności z tego powodu, nawet gdy w okolicy znajdował się wybieg.
Poza tym, taką mamy piękną jesień, że żal nie zwiedzać nowych terenów. :) 




Emet czuje się dobrze, zostaje czasami sam w domu do godziny czasu. Wczoraj byliśmy na kolejnych badaniach krwi, mam nadzieję że tym razem rozwiąże się sprawa z jego trzustką. Poza tym, to Maleństwo kończy w poniedziałek 8 lat! :o Wierzycie w to? Bo ja nie... Nie mam też dla niego prezentu, ale powiedzmy że dostał ostatnio wygodny materac, a najlepszym prezentem i tak będzie długi spacer i góra jedzenia. :D 
Urodzinowy post oczywiście się pojawi. A my zaraz zmykamy do pracy, razem oczywiście!
Share:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Archiwum