piątek, 22 sierpnia 2014

Odpowiedzi na pytania od Was (cz.2)

Jaką karmę zajada Emet? Jak tam BARFowe przemyślenia? Lepiej, łatwiej, gorzej?

Emet jest na barfie czyli dostaje surowe mięso, warzywa i owoce.  Dopiero niedawno uświadomiłam sobie, jakim jedzeniem jest sucha karma dla naszych psów i pewnie przez to nigdy nie będę chiała do niej wrócić. Na początku nie byłam pewna diety BARF, ale po przeczytaniu wielu stron w internecie w poszukiwaniu każdej informacji, upewniłam się że jest to najlepszy sposób żywienia psów. Dzięki temu możemy uniknąć wielu chorób u naszych zwierzaków i przedłużyć im życie. Jestem zadowolona z efektów i nie mam żadnych zastrzeżeń czy powodów do obaw. Emetowi jak najbardziej służy, od czasu podawania naturalnego jedzenia ani razu nie miał chorych uszu z czym wcześniej co chwilę się zmagaliśmy! Teraz widzę, jak żywienie ma duży wpływ na zdrowie. Nie ma problemów z podawaniem mięsa także na wakacjach- chyba że chcielibyśmy pojechać do lasu pod namiot ;). 
Więcej o tym pisałam tutaj i tutaj.


Czy Emet zawsze jest chętny do współpracy z Tobą?

Emet od zawsze był psem niezależnym- miało się wrażenie, że człowiek może dla niego nie istnieć. Dopiero dzięki pokazaniu mu, że praca ze mną jest ciekawsza niż samotne chodzenie po polach/lesie/czy ogrodzie, stał się bardziej wrażliwy na moje sygnały. Teraz jest moim małym pracoholikiem. Mam wrażenie, że tylko czeka na moment kiedy razem coś zrobimy. 
A czy zawsze jest chętny do współpracy? Jeśli jesteśmy sami nic innego oprócz mnie się nie liczy. Cały czas pracujemy nad rozproszeniami i w porównaniu do poprzedniego roku wszystko obróciło się o 180°. Z obecnością innych ludzi lub różnych pojazdów nie mamy problemów. Na psy także przyjdzie czas, ale postępy już widać.


Czy Emet miał takie imię nadane już w schronisku? Czy Ty mu je wymyśliłaś? Jeżeli mu wymyśliłaś, to czy zaczerpnęłaś inspiracje ze znanego wszystkim filmu o wampirach? 

To ja wymyślałam imię, ponieważ w schronisku nie miał nadanego. Na pewno chciałam, żeby było ono w miarę niepowtarzalne. I tak, zdarzyło się że podczas wymieniania imion z filmów przeze mnie i moją siostrę padł filmowy ,,Emmett''. Nie byłam wtedy pewna, zastanawiałam się pomiędzy kilkoma imionami aż w końcu przyjęłam spolszczoną wersję Emmetta- Emet. Jak się okazało- jest równie silny ;).


W przyszłości chciałabyś mieszkać i pracować za granicą? 

Szczerze? Nie. Kiedyś było to moim marzeniem, ale obecnie czuję że mam coś tutaj do zrobienia związanego z moimi planami (o nich w poprzedniej części pytań- klik ). I nie sądzę, żebym miała się stąd wyprowadzić. A tak poza pracą to uwielbiam poznawać nowe miejsca i na pewno chciałabym odwiedzić wiele krajów- oczywiście z psami.


Co sądzisz o Cesarze Millanie, o jego metodach ,,zaklinania'' psów i czy kiedykolwiek stosowałaś je w stosunku do Emeta?

Postaram się krótko, bo to mógłby być temat na oddzielny post. Program Cesara jest dla wielu osób kontrowersyjny i uważam, że w pewnych momentach jego zachowania w stosunku psów nie są uzasadnione- zbyt przesadzone. Pewnie większości z nam na myśl o Cesarze przychodzi teoria dominacji. I chociaż rozumiem ją nieco inaczej niż Cesar, to można powiedzieć że w jakimś stopniu wykazuje pewne podobieństwo. Tego, kim on nazywa Przywódcą Stada dla mnie jest Przewodnikiem, którego każdy pies powinien mieć. Nasze psy z pewnością potrzebują zasad i życia w zrównoważonym świecie, aby same były zrównoważone- a przez to szczęśliwe. Zgadzam się także z jego zdaniem na temat emocji, które z pewnością nasze psy odczuwają. Nie raz kiedy jestem zdenerwowana lub czymś się przejmuję Emet natychmiast zmienia nastawienie/przestaje współpracować.
Oglądałam programy Cesara i cieszę się, że poszłam inną ścieżką jeśli chodzi o problemy z Emetem jak chociażby ciągnięcie do innych psów. Korekty mogą okazać się konieczne, ale dlaczego nie spróbować najpierw metod które będą dla obydwu stron w pełni przyjemne i zbudują już pewną relację? Dlatego nie dawałam mu sygnałów smyczą od razu jeśli tylko coś poszło nie tak jak powinno. Dałam mu szansę zrozumieć dane zachowanie i co ważniejsze, pomogłam zastąpić je innym już przeze mnie pożądanym, które jemu także bardziej się opłacało. Być może w innym wypadku straciłby tak ważny teraz dla mnie wyraz pracy i to ukochane szczeniackie wariactwo, przez co całą dynamikę co w przypadku tak dużego psa nie jest łatwe do utrzymania. Oczywiście, zdarzały się sytuacje, kiedy mogłam sobie stać przed nim machając smaczkami przed nosem i nic, mogłam sobie machać- w niektórych momentach lekkie szarpięcie czy jak to woli korekta było uzasadnione i nie ma co się rozdzielać pomiędzy jakimiś metodami- wszystko trzeba dostosować do psa. Czy lepiej gdybym kiedyś w momencie jego wyrywania się do psów puściła smycz i pozwalała uciec bo przecież nie powinnam dać mu lekkiego sygnału smyczą? ;)
Jeśli chodzi o książki, przeczytałam kilka z nich i nie zawiodłam się- zresztą jak każda książka o psach wniosła coś do mojego rozumowania o szkoleniu i zachowaniu psów. Nie stosowałabym ich jako poradniki (szczególnie dla początkujących), a jedynie jako punkt odniesienia do różnych aspektów psich zachowań.


Jakie sztuczki uważasz za najlepsze (najbardziej efektowne) ?


Nie wszystkie sztuczki są na miarę możliwości (fizycznych) Emeta- są to dla mnie chodzenie na przednich łapach czy stanie na stopach leżącego człowieka.
Z tych, co potrafi Emet moimi ulubionymi są przytulanie misia i sprzątanie rzeczy do pudła. Poza tym w końcu zabraliśmy się za popularne ,,wstydź się''- w drugiej sesji wprowadziłam komendę, w trzeciej już było bez naklejki. Równie dobrze mogłabym to zmieścić w jednej sesji i też by zapamiętał. Chyba nie ma sztuczki, nad którą musielibyśmy popracować trochę dłużej. Same nudy! :D
 Następną sztuczką będzie zawijanie się w kocyk jeśli tylko zacznie nam się nudzić.
Przypominam o zakładce KOMENDY I SZTUCZKI EMETA, którą staram się jak najczęściej aktualizować-pojawiły się nowe filmiki i sztuczki.


Bawicie się w frisbee?

Bawicie to idealne określenie. Mamy jeden dysk, od czasu do czasu wyciągam go idąc na pole. Emetowi zdarza się ładnie łapać, ale za dużo nie mam co się spodziewać po moich rzutach, które kompletnie mi nie wychodzą. A że zaaportuje- to jak wszystko.
Planuję poćwiczyć samo rzucanie, może kiedyś się przyda :P.




Codziennie ćwiczysz coś z Emetem? Jak wygląda Wasz tydzień?

Codziennie ćwiczymy pojedyncze elementy, jak chociażby zwykłe ,,siad'' na spacerach. Na typowy trening jeździmy raz w tygodniu (godzinny), po którym jest dzień przerwy od nowych elementów. Poza tym zwykle w każdy dzień rano wychodzimy na trening koło domu lub na ogrodzie, który trwa około 25 min z przerwami. Po południu i wieczorem znów kilka krótkich sesji ćwiczeń lub sztuczek. Zresztą wszystko co robimy, odbywa się w krótkich sesjach. Nie zawsze są to komendy, czasami mamy dłuższą przerwę i wtedy skupiamy się tylko na motywacji.
Poza tym codziennie staramy się chodzić do lasu.


Będziesz brała udział w seminarium w październiku z Patrycją K.? 

Oczywiście gdybym miała taką możliwość, jeździłabym na różne seminaria. Na razie czekam na seminarium bliżej nas i niekoniecznie w tym roku. Miałam w planach seminarium w Toruniu z Magdą Ł., jednak z powodu wielu wydatków nie możemy się pojawić.


Czy masz zamiar testować jakąś zabawkę w bliskiej przyszłości? 

Gdyby zdarzyła się propozycja ze strony jakiejś firmy- z pewnością będę zainteresowana. Poza tym, jeśli chodzi o rzeczy kupione przeze mnie, nie piszę recenzji chyba że byłoby to coś ciekawego. Obecnie zaopatrujemy się w piłki z chińczyka ;).


Jaki jest Twój ulubiony kosmetyk? Co mogłabyś polecić innym? 

Z tym pytaniem miałam największy problem ;). Nie używam wielu kosmetyków, ale jeśli mam wymienić ulubiony to może być to balsam do ciała- Sephora Lait Corps o zapachu wanilii.




Niedługo część trzecia i ostatnia z pytaniami od Was. Jest ich tak dużo, że musiałam podzielić je na 3 części. Chcecie trzecią część w kolejnym poście czy zrobić przerwę i napisać normalny post? 


:)

(jeśli Waszego pytania nie było w tej części- na pewno pojawi się w kolejnej)

18 komentarzy:

  1. ooo moje pytania :D dzięki za odpowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuje za odpowiedź ;)
    Tak możesz napisać normalny post w kolejnym :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiedziałam, że stąd to imię! :D
    Super zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że zostalas zasypana pytaniami:-) miło Cię bliżej poznać:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny blog, Emet <3. Dołączamy do stałych czytelników. Pozdrawiamy, Natalia&Afra

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyczuwam chyba moje pytania :D
    Fajnie, że odpowiedziałaś :D
    Pozdrawiamy, Ola i Piano :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne odpowiedzi :)
    Może być normalny post, ale to oczywiście Twój wybór c:
    Piękne zdjęcia

    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  8. Bez przerw, lepiej wszystko od razu :)
    H&M

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne i wyczerpujące odpowiedzi :) Podoba mi się Twoje podejście do cwt z Emetem, najważniejsze jednak, że i on czerpie z tego radość :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Balsam, który wybrałaś pachnie moją ukochaną wanilią, ach Ty niedobra teraz bedę musiała go powąchać :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Przeczytałam! Fajnie że wybrałaś takie imie :P
    Obserwuję :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Super! Fajnie, że napisałaś takiego posta! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardo fajny post :)

    Zapraszam do mnie również zaobserwowałam i liczę na to samo :) (możesz zaobserwować mnie na samym dole )

    http://przygodys.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Super :) Czekam na odpowiedź na moje pytanie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. nigdy nie miałam z Sephory balsamu do ciała, chętnie spróbuję:))

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne odpowiedzi na fajne pytania ;)
    My też mamy chore uszka i niestety luźne kupy, choć od przejścia na suchą karmę uszy są dużo zdrowsze, a kupy w normie. Jak ze stolcem u Emeta po Barfie?
    Odnośnie Millana - ma facet rację w pewnych kwestiach. Przede wszystkim nastawienie, energia i emocje jakie przekazujemy psu.
    Ja uważam, że gdy "ciuciu - ruciu" zawodzi trzeba psu wyznaczyć granice i powiedzieć nieco konkretniej czego od niego oczekujemy. Czasem trzeba psu postawić granice jeśli pozytywne metody nie skutkują w danym momencie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po barfie jest idealnie.
      Dokładnie o to mi chodzi z Cesarem :)

      Usuń