Wiejski klimat Świąt

DSC08182

Dzisiaj kolejny raz nadajemy z Przechlewa, jak wiecie jesteśmy tu od środy. Chyba nie muszę wspominać Wam o pogodzie, chyba że jest jakiś szczęśliwy region jeśli o to chodzi? U nas wygląda to tak, że zbieramy się na spacer z całym sprzętem typu aparat, statyw, torba z zabawkami i produktami do recenzji. Kiedy już mamy wyjść - ulewa. Żeby to raz się zdarzyło..;). Na szczęście - nie ma złych warunków dla biegaczy a błoto na polu to dla nas frajda. Minus jest taki, że bardzo ciężko zebrać materiały do filmu i zrobić zdjęcia przy braku słońca, aczkolwiek liczę na to że dogramy resztę po powrocie.

DSC_0015
na coś się przydaje ten deszcz..;)
Emet na polu jest bardzo grzeczny, odwołuje się od wszystkiego, na razie największym hardcorem był wielki lecący ptak. Saren nie widać, na nasze i ich szczęście. Kiedy biegamy, ściga się ze mną, kiedy chodzimy lata w każdą stronę. Z ćwiczeniami daję mu względny spokój, należy się chłopakowi porządny odpoczynek. Zresztą ostatnio zaskakuje mnie pracą, chociażby pięknym chodzeniem, przywołaniem itp przy innych psach - dlatego tutaj moim jedynym wymaganiem jest trzymanie się w zasięgu mojego wzroku. Łapki są w świetnym stanie, mięśnie też coraz lepszym. Prawie codzienne masaże też powodują efekty, Cielak krócej odpoczywa po długich spacerach, a kolejne wędrówki nie różnią się stopniem intensywności. Sama sprawdziłam to na swoich mięśniach, dlaczego nie pomóc psu, w oparciu o uczelnianą i nie tylko wiedzę :).

DSC08205

DSC08213
Niestety smutna wiadomość jest taka, że jutro wracamy do Bydgoszczy. Można wpaść w depresję co? Dokładnie za tydzień biorę udział w biegu na 5 km, bez Emeta ale na pewno będzie mi towarzyszyć w ostatnich rozbieganiach. Myślę, że zebraliśmy sporo sił na wsi. Kolejny wyjazd tutaj pewnie dopiero w wakacje... 
Wesołych Świąt dla Was :)
Share:

6 komentarzy:

  1. Pogoda płata figle... wolne dni, a ona nie współpracuje :P W planach miałam kilka długich spacerów, ale z każdego wracamy po pół godzinie przemoknięci. Dzisiaj rano to nawet śnieg nas odwiedził. Super, że macie takie miejsce gdzie możecie odpocząć od całego świata :D
    Wesołych świąt!

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia w biegu i wesołej drugiej połowy świąt! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powodzenia ww biegu :D
    Och... zazdrosze tej wsi... gdybym ja zabrała mojego "kilera" na wieś to pewnie wsiowy pies by go zjadł na jego własne życzenie :(

    OdpowiedzUsuń

  4. Nie ma się co załamywać powrotem do miasta :) Napewno i tam macie jakieś urokliwe-ulubione miejsce :)
    Choć faktycznie zdjęcia ze wsi są obłędne <3 Kocham takie miejsca tak jak Ty <3

    Powodzenia na zawodach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pogoda w kwietniu jest strasznie niezdecydowana. U nas wczoraj było wszystko - słońce, burza, deszcz, grad i śnieg. Cokolwiek byś zapragnęła wszystko było :p Fajne tereny w tym Przechlewie. Duuużo pól to by były moje i Fado wakacje życia z dala od naszej nieco zmodernizowanej wsi :p
    Pozdrawiamy, Wiktoria&Fado | Biscuit Life

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak spokojnie i błogo na tych polach, aż się pewnie Wam wracać nie chciało ;)
    Trzymamy kciukasy za bieg ;)

    OdpowiedzUsuń

Archiwum