Zadbaj o psa i kota z Francodex

 Preparaty do pielęgnacji psów są dla mnie równie istotne jak każde inne w kwestii dbania o czworonogi. Jest to element profilaktyki, przyspieszania ewentualnych uszkodzeń ciała jak i zwykłego komfortu posiadania psa jako członka rodziny. Dlatego jest dla mnie ważne, aby produkty które stosuję na co dzień były efektywne, wydajne i łatwe w użyciu. Dzisiaj przedstawię Wam kilka wybranych przeze mnie preparatów z firmy Francodex. Jesteście ciekawi efektów? 

PŁYN DO HIGIENY JAMY USTNEJ DLA PSA I KOTA

 Powiedziałabym, że dbanie o higienę jamy ustnej Emeta jest u mnie na pierwszym miejscu. Od wieku szczenięcego przyzwyczajałam go do szczoteczki i pasty, ale nadal nie jest miłośnikiem tego typu zabiegów. Poza tym, idealnie byłoby myć zęby psu codziennie, ale nie oszukujmy się- ciężko o taką konsekwencję. Płyn do higieny jamy ustnej ułatwia codzienną pielęgnację. Każdego dnia dodajemy odmierzoną ilość preparatu do miski z wodą. W przypadku miski Emeta o pojemności 500 ml jest to cała miarka (zakrętka).
Smak : próbowałam sama, jest zdecydowanie do zniesienia ;). Bardzo obawiałam się, czy Emet będzie chciał spożywać wodę z dodatkiem płynu. Przy pierwszym podejściu pił mniej chętnie i powoli, jednak szybko przyzwyczaił się do lekko innego posmaku i nie ma z tym problemów. Tigra często pije z miski Emeta i bynajmniej po dodawaniu płynu nie przestała tego robić. Jeśli chodzi o efekty, zadaniem tego produktu jest spowalnianie tworzenia się kamienia nazębnego oraz odświeżanie oddechu. Przez czas testowania nie myłam Emetowi zębów. Oddech może nie był tak zadowalający jak po umyciu pastą, ale zapach nieco się zmniejszył. Jako dodatkowa ochrona- jak najbardziej na plus.

UNIWERSALNE CHUSTECZKI OCZYSZCZAJĄCE DLA PSÓW I KOTÓW

 Najbardziej praktyczna rzecz, jeśli chodzi o codzienne życie z psem (zresztą podobnie jak u małych dzieci :D). Chusteczki są dla mnie wielkim ułatwieniem. Pysk i reszta ciała Emeta prawie codziennie wymaga czyszczenia- zacieki oczu ze względu na alergię, brudne łapy (szczególnie białe ich fragmenty, ale to już kwestia estetyki), ślina na całym pysku po wytrzepaniu się, wnętrze ucha, czy niewielkie zabrudzenia sierści. Świetnie sprawdzają się także w celu wyczyszczenia opuszek przed ich dodatkową pielęgnacją. Taki produkt jest lepszym rozwiązaniem niż namoczona ściereczka ze względu na mniejsze podrażnianie skóry.
Jestem bardzo zadowolona z wydajności produktu. Każda chusteczka po wyciągnięciu jest mocno nasiąknięta płynem. Nie wysychają też po czasie dzięki dość szczelnemu zamknięciu, chociaż u nas  szybko takie rzeczy są zużywane. Zapach jest bardzo delikatny i przyjemny. Jeśli chodzi o skład- najważniejsza dla mnie kwestia- są to chusteczki hipoalergiczne o składnikach minimalizujących powstawanie alergii. Nie zauważyłam żadnych problemów w trakcie ich stosowania. Emet też lepiej znosi taki typ produktu niż w postaci płynnej, bo na widok nakładania czegoś na wacik zwyczajnie ucieka ;).

PŁYN DO PRZEMYWANIA OCZU DLA PSÓW I KOTÓW

 Tak jak już wspominałam wyżej- Emet ucieka na widok nakładania czegokolwiek na wacik. Niestety codziennie okolice jego oczu są przesuszone i z zaciekami, a wszystko przez nawracające alergie. Dlatego od kilku lat testujemy różne rodzaje preparatów, z wielką niechęcią wrażliwego pieska ;). 
Płyn Francodex jest przezroczysty o wodnistej konsystencji, zapach ledwo wyczuwalny. Bardzo dobrze łagodzi podrażnienia i dokładnie czyści okolice wokół oczu. Cóż mogę więcej napisać, swoją funkcję spełnia na odpowiednim poziomie i ze spokojem możemy go polecić.

PREPARAT DO PIELĘGNACJI OPUSZEK DLA PSÓW I KOTÓW

 Ten produkt był dla mnie zupełną nowością. Kto czyta nas od pewnego czasu na pewno nie raz trafił na wspomnienie o opuszkach Emeta. Mamy z nimi problem od zawsze- mam na myśli ciągłe rozwarstwianie się i ogólną wrażliwość na podłoże. Bardzo często towarzyszą temu niewielkie rany i ogólna tkliwość. 
Z tego typu produktem spotkałam się pierwszy raz- preparat nakładamy za pomocą kulki. Przed nałożeniem warto wyczyścić łapy psa, ja robiłam to za pomocą chusteczek Francodex. Następnie lekko naciskamy kulką na opuszki i przesuwając powodujemy nakładanie płynu. Preparat bardzo łatwo wnika w opuszki, nie pozostawiając nadmiernej warstwy. Szybko wsiąka, pozostawiając powierzchnię suchą. Forma jak dla mnie do tej pory najlepsza z tych które sprawdziliśmy- wszelkie żele wymagają nakładania palcami, wmasowania produktu i dłuższego czasu wchłaniania. Preparat ma za zadanie pielęgnować powierzchnię opuszek, chronić przed podłożem (np. drogami posypanymi solą) i ułatwiać gojenie ewentualnych ran. Efekty widać szybko- Emet ma zdecydowanie gładsze opuszki. Z racji działania i formy stosowania ten preparat na pewno zostanie z nami na dłużej. 
opuszki chwilę przed i po nałożeniu produktu
Preparaty do pielęgnacji to nasz zdecydowany must-have i zawsze szukam tych na najwyższym poziomie. Uważam, że każdy odpowiedzialny właściciel powinien dbać o profilaktykę jeśli chodzi o jamę ustną psa a także reagować na wszystkie inne pojawiające się problemy, jak na przykład pękające opuszki. Produkty firmy Francodex mnie nie zawiodły, jestem zadowolona z efektów jakie da się zauważyć po krótkim czasie stosowania. Razem z Emetem polecamy :). Jak widzicie produkty nadają się także do pielęgnacji kotów, ale musicie wybaczyć postawę Tigry- typowej księżniczki, którą trudno do czegokolwiek przekonać. 



Jestem ciekawa jakich typów produktów do pielęgnacji używacie u psów na co dzień- będzie mi miło jak dacie znać w komentarzach!
Share:

Od pasji do inżyniera

Mogę Was już przywitać jako inżynier zoofizjoterapii, chociaż pewnie część z Was trafiła na tę informację. Nie żebym teraz czuła się lepsza albo mądrzejsza...inżynier to tylko papierek, mały punkcik na drodze do celu. Nic to bynajmniej nie zmienia w moim życiu. Jednak nie trafiłam na ten kierunek przypadkiem i o tym dzisiejszy post.
DSC_0743-horz2
Od zawsze kochałam zwierzęta, mogłabym znaleźć dziesiątki moich zdjęć z dzieciństwa z psami/kotami/krowami/końmi/kozami i czymkolwiek innym. W moim domu nigdy nie brakowało kotów, a psami mogłam zajmować się u rodziny lub znajomych. Później koleżanka wyciągnęła mnie na wolontariat do schroniska, gdzie spędzałam czasami całe dnie. Aż do czasu ujrzenia małego, czarnego pieska wpatrzonego w szybę swojego boksu. Wtedy nie było jeszcze etapu ,,border, labrador, a może pudel’’. Było serce. I dzięki temu mała czarna kulka zamieniła się w dużą czarną kluskę i leży obok mnie.
2012-03-24 09.32-horz
dzieciaki z okazji Puppy Day :D
Pierwszy pies to brak jakichkolwiek oczekiwań. Pod warunkiem, że poza trzema spacerami dziennie jest pieskiem kanapowym i od czasu do czasu można się z nim pobawić. Oj jak daleko Emet był od mojej wizji. Jego wychowanie wymagało ciągłego szukania rozwiązań i pomocy. Przetrzepywania internetu, przesłuchiwania znajomych i wycieczek do różnych trenerów, nawet na drugim końcu kraju. Z czasem musiała pojawić się dodatkowa aktywność, bo codziennie bieganie po lesie nie zmniejszało poziomu jego energii. Na szczęście trafiliśmy na obedience. Treningi zaczęły przynosić wspaniałe rezultaty, chociaż kolejne kilka lat Emet uciekał gdzie się dało i nie potrafił ćwiczyć w obecności innych psów. Coraz bardziej zaczęłam interesować się psimi sportami, trafiałam na przeróżne seminaria. Kilka lat wcześniej zaczęłam zgłębiać tematy czysto weterynaryjne (i to te studia miałam w planach), a psie sporty umożliwiły mi spojrzenie na to z innej strony. Zaczęłam zauważać, jak wiele możemy zepsuć (zdrowotnie) u swoich psów oraz jak wiele naprawić-dzięki odpowiedniemu prowadzeniu, profilaktyce i fizjoterapii. Informacja o pojawieniu się tego kierunku spowodowała, że zrezygnowałam z weterynarii i postanowiłam zostać w swoim mieście. Jeszcze przed rozpoczęciem studiów zdecydowałam o czym będę pisać pracę inżynierską i na szczęście plan ten udało się zrealizować. Połączyć fizjoterapię i psie sporty? Idealnie.
_DSC5828-1
Samo pisanie pracy nie zajęło mi dużo czasu. Właściwie największym problemem było to, że niewiele mogłam dodać od siebie. Totalnym bezsensem jest dla mnie opieranie się tylko na literaturze w części teoretycznej. Z tego powodu praca wygląda nieco inaczej niż zakładałam. Aczkolwiek dzięki prześledzeniu tylu zagranicznych pozycji wiem jeszcze więcej na temat rozgrzewki u psów i będę trąbić Wam o tym sto razy- rozgrzewajcie psy przed każdym treningiem! :)
Największym problemem jak zawsze było usiąść na tyłku i zacząć pisać- w tym pomogło mi bujo- bo ile można przekładać zadań na kolejny dzień?
page
kawałek mojego bullet journal
Po tych prawie czterech latach wiem, że chcę dalej iść w tym kierunku. Widzę ogromne pole do rozwoju. Uwielbiam się uczyć, a w temacie fizjoterapii wiedzy do przyswojenia nie zabraknie mi na przynajmniej kilka(naście?) lat. Wszystko tak szybko się zmienia, trzeba być na bieżąco a przede wszystkim szukać różnych rozwiązań bo nigdy nie ma jednego najlepszego. I to jest w tym kierunku wspaniałe. Tego nauczył mnie pies a teraz mogę łączyć te dwie rzeczy.
Moja przygoda ze studiowaniem się nie kończy, za chwilę zaczynam studia magisterskie. Nie wiem co będzie kiedyś, ale póki co staram się nauczyć jak najwięcej. Na planowanie jeszcze przyjdzie czas. Adopcja Emeta nie była zaplanowana, tak samo Tigry i pewnie przyszłych zwierzaków które prędzej czy później dołączą do stada. Pamiętajcie, najbardziej w życiu żałuje się tego, czego się nie zrobiło a nie tego, co się zrobiło.
Share:

Obroża Patento Pet Basic

Witajcie! 
Dzisiaj mamy dla Was recenzję obroży dla psów Patento Pet Basic, którą otrzymaliśmy od sklepu Zwierzakowo.pl. Mogłoby się wydawać- kolejna ładna obroża. Kryje ona jednak coś przemyślanego i przede wszystkim bardzo praktycznego. Zapraszam do czytania! :)
_DSC5976
Wykonanie
Obroża została wykonana z wodoodpornego nylonu. Dla mnie, posiadaczki aktywnego i kochającego wodę psa, jest to istotna kwestia. Taśma nie nasiąka wodą, więc nie staje się cięższa podczas spacerów w deszczu lub kąpieli (których w trakcie testów nie odbyliśmy, ale na pewno będzie to nasz niezbędnik na lato). Materiał jest sztywny i nieco śliski, co sprawia że nie przyczepia się do niego brud. 
_DSC5984.ARW
W oczy rzucają się też porządne okucia. Klamry są metalowe, chromowane. Dość ciężkie, dopasowane do wielkości obroży. Obroża zapinana jest na dziurki, a dzięki dodatkowemu przełożeniu taśmy przez metalową część zapięcie jest bezpieczne. Miałam wrażenie, że nic nie jest w stanie jej rozpiąć. Obroża Emeta jest w rozmiarze L (obwód 48-60 cm), jej szerokość to 2,5 cm a grubość 0,5 cm.
_DSC5995.ARW
System PatentoFlex
Obroża posiada zintegrowaną, wyciąganą rączkę. Znajduje się ona na górze obroży. Posiada elastyczną smycz, dzięki czemu możemy szybko złapać psa a po wypuszczeniu rączka wraca na swoje miejsce. Materiał na tyle amortyzuje, że pies nie odczuwa mocnego szarpięcia. Oczywiście nie ma go w przypadku gdy łapiemy psa stojącego, ale nie raz musiałam złapać Emeta z biegu lub w trakcie wyskoku do innego psa. Z tym także radzi sobie świetnie. Funkcjonalność to drugie imię tej obroży :).

_DSC6016.ARW

_DSC6024.ARW

Wytrzymałość
Podczas intensywnego użytkowania obroża nie straciła na jakości. Nie wyszły żadne nitki, materiał nie przetarł się. Pewnie jesteście ciekawi jak z rączka- tutaj też wszystko w porządku, taśma nadal jest elastyczna więc rączka bez problemu wraca na swoje miejsce. Okucia są w idealnym stanie. Właściwie nie mieliśmy wcześniej tak solidnie wykonanej obroży. Na spacerach jestem spokojna o nagłe szarpięcie psa, a dzięki rączce mam ułatwione łapanie go, chwilowe przytrzymanie podczas spacerów, czy doprowadzenie do miejsca gdzie nie muszę używać smyczy. Mogę z pełnym spokojem polecić tę obrożę dla aktywnych i silnych psów.

_DSC6008.ARW

Prawda, że pasuje Emetowi? :)
Czy ktoś z Was miał taką obrożę lub podobną z rączką? Jestem ciekawa, czy korzystacie z takich opcji bo ja chwilowo nie wyobrażam sobie innej.
Share:

Plany na 2018 rok

Podsumowanie roku 2017 było, rozdział zamknięty, idziemy dalej. Jeden cytat mówi, że 1 stycznia jesteś na pustej pierwszej stronie Twojej 365-stronicowej książki. Spraw, aby to była dobra książka 😏

STYCZEŃ
-RTG psa- koniecznie musimy prześwietlić kręgosłup po ostatniej konsultacji zoofizjoterapeutycznej, może powtórzymy też biodra 
-badania do pracy inżynierskiej - powinnam mieć to już na biurku, a co więcej być w trakcie opisywania. Wymaga to ogromnej mobilizacji z mojej strony, ale to rzecz którą trzeba zrobić i już. Emet będzie psem doświadczalnym, jeśli na nim pomiary wyjdą powtarzalne, spróbuję na innych psiakach. Jakby czytał to ktoś z Bydgoszczy i chciał udostępnić futrzaka, wiecie gdzie pisać :).

LUTY
-Dogtrekking w Bydgoszczy, w dodatku w naszej ukochanej Puszczy. Chcę zapisać nas na 12 km, większą część trasy pokonać biegiem. Do tego czasu- opanować kompas!

MARZEC
-Konsultacje zoofizjoterapeutyczne z Paulą Gumińską w Toruniu- jesteśmy już zapisani, a ja zaczynam się modlić o brak głupawek Emeta na dzień 4 marca :P będę także na wykładzie w sobotę

KWIECIEŃ
-poza bieganiem planów brak, bo to czas kiedy zaczyna się pierwszy semestr magisterki (na którą nie wiem czy iść, ale to dłuuugi temat)

MAJ
-Hard Dog Race Poland! Długo godziłam się z koniecznością zrezygnowania z zeszłorocznej edycji. Biegi przeszkodowe tak mnie pochłonęły, a z psem to już istna magia. Niestety bywa i tak, że trzeba pogodzić się z niektórymi sprawami, czasami je przegrać, czasami pracować żeby było lepiej. U mnie jest lepiej, mogę już biegać. Trenujemy dość intensywnie ale z głową, bo od lipca miałam przerwę. W tym roku zresztą mam swój debiut w triathlonie, więc tak czy tak swoje zrobić trzeba. Z kim się zobaczymy na starcie i mecie mam nadzieję?
_DSC5092
Reszta roku zależy od wielu rzeczy, a głównie od zależności studia/staż/praca/(?). Bardzo staram się nie wybiegać w przyszłość, bardzo jest to dla mnie trudne. Wiem, że na razie muszę skupić się na dokończeniu pracy inżynierskiej, nauce pytań na obronę i wreszcie na uzyskaniu tytułu, który nie wiem czy coś zmieni w moim życiu :P. Główny cel na ten rok- nie myśl, działaj. 

Ogólne postanowienia :
-bieganie- weszliśmy w wir treningów, a raczej ja bo Emet nie podziela entuzjazmu co do moich wyjść na basen oraz treningów na trenażerze. Ale za to jest fanem treningów z HDR Wataha Bydgoszcz, na których biegamy po górkach, lasach i ćwiczymy fajne rzeczy. Cel to przygotowanie do HDR ale także dogtrekkingi po drodze i w ogóle aktywne spędzanie czasu w psim towarzystwie. Dawno nie mieliśmy okazji biegać w grupie nawet 10 psów, więc zdecydowanie tych spotkań nie będziemy odpuszczać. Czasami zabieram go na bieganie w ciągu tygodnia, ale to rzadko z racji na nieprzyjemny dla łapek asfalt.
26756810_2019029741709719_8296430296451064911_o
Na treningu. Fot. HDR Wataha Bydgoszcz
-zdrowie- wiek Emeta pokazuje, że muszę zwrócić jeszcze większą uwagę na jego potrzeby. Cielak pokazuje, że żaden z niego emeryt i mam nadzieję, że ciało ma takie same zamiary bycia wiecznym szczeniakiem co umysł. W tym roku planuję wprowadzić dodatkowe suplementy i generalnie trochę zmienić rozkład dnia, ale o tym będę pisać więcej. W zależności od wyników RTG zdecydujemy, czy wprowadzić już zabiegi fizykalne.
-obedience- ćwiczymy, ale z racji dysproporcji powstałych na skutek treningów obi, raczej skupiam się na odwracaniu wszystkiego- zmieniam strony ćwiczeń, generalnie ograniczam pozycję gdzie pies jest skręcony w moją stronę (pozycja przy nodze, wykończenie ćwiczeń). Przypominanie jest ważne, ale podejrzewam że o zawodach możemy sobie pomarzyć. Sprawność jest priorytetem. Emet nadal kocha obi, ja też, nic się nie zmieniło, jedynie posypało w kilku innych dziedzinach.
-wakacje- plany mam zupełnie niesprecyzowane. Bardzo chciałabym wyjechać znów w góry i na wieś. Aczkolwiek to już zależy od czynników które wymieniałam wyżej ;).


A Wy, lubicie planować czy raczej działacie spontanicznie? U mnie jednak ogólny zarys sprawdza się najbardziej i ułatwia pisanie podsumowań na blogu :D. 

Share:

Archiwum